wtorek, 18 września 2012

Sluzbowo w Kolonii

Do czwartku jestem w Kolonii. Korzystajac z okazji obeszlam z szefem cala starowke, wyjechalismy na wieze katedry i obejrzelismy wystawe malarstwa impresjonistow. Niestety Kolonia mnie nie zachwycila. Jest szarobura, przybrudzona, malo drzew, malo roslin. Ogolnie brak kolorow przynajmniej w ciagu dnia.
Zajrzalam do Lidla i za 8 eur nabylam dla Piotrz i synka kolezanki fajne plaszczyki przeciwdeszczowe na polarku na wyrost.
Strasznie tesknie za Piorusiem. Ciagle widze te brazowe oczka wpatrujace sie we mnie gdy czytalam mu wczoraj bajki na dobranoc i te slowa "kochana mama".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz