wtorek, 13 listopada 2012

Juuppii! Koniec "uszatego" koszmaru

Byłam dzisiaj z Piotrusiem u laryngologa i wreszcie usłyszałam upragnione - "uszy są czyste". Nawet nie wiecie jak się cieszę! Piotrek cierpiał na zwężenie kanalików i co za tym idzie nadprodukcję woskowiny. Mimo drastycznego przestrzegania higieny i codziennego psikania Vaxolem musieliśmy co ok. 2 miesiące odwiedzać laryngologa celem oczyszczenia uszu. Pół biedy jeśli wystarczyło odsysanie, gorzej było z płukaniem. Te wizyty to był koszmar. Starałam się jeździć z Maćkiem, ale nie zawsze udawało się to zgrać. Z Maćkiem, ponieważ sama nie byłam w stanie unieruchomić dziecka. Jeśli męża nie było z nami pani doktor wołała do pomocy jedną lub nawet dwie panie z recepcji. Ja unieruchamiałam nogi Piotrka, jedna pani jego ręce, a druga głowę. Musiał być całkowicie nieruchomo. Darł się zawsze jakby go ze skóry obdzierano, choć to podobno nie boli samo w sobie. Po prostu jest nieprzyjemne. Do tego Piotr nienawidzi, wprost nienawidzi być krępowany. Reagował histerią już na sam widok budynku, w którym przyjmuje laryngolog. Specjalnie umawiałam się z paniami w rejestracji, że będę z nim spacerowac w pobliżu, a one do mnie dzwoniły gdy poprzedni wizyta zbliżała się do końca tak byśmy od razu wchodzili do gabinetu bez czekania w poczekalni, gdyż przez cały ten czas Piotr po prostu wył. Koszmar na kółkach, napawdę. Czekałam aż wyrośnie z tej przypadłości i nareszce tak się stało. Jż nie musimy chodzić na to czyszczenie. Kanaliki ursosły, poszerzyły swoją średnicę i uszy radzą sobie już same. Jestem bardzo, bardzo szczęśliwa i Piotrek też :-))))))))))))))




4 komentarze:

  1. JEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEAAAAAAAAAAAAAA!
    PIetrusiu Panie no co za cudowne wiesci!!
    Nie trzeba bedzie biednego dziecka krepowac!(chyba nikt tego nie lubi). a swoja droga to ja lubie plukanie uszu:D
    mialam tylko raz za 18 czy 17 lat i bardzo mi sie podobalo:D
    Ciesze sie z Toba ze nie trzeba bedzie juz przezywać bądz co bądz meczarni.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Biedaczek:( Dobrze że już po wszystkim:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nominowałam Cię do LiebsterBlog
    Szczegóły u mnie: www.mamyporady.pl

    OdpowiedzUsuń