piątek, 9 listopada 2012

kontrola z UC

Mamy w firmie kontrolę z Urzędu Celnego. Dzisiaj przyszło dwóch wyjatkowo antypatycznych i chamskich gości i siedzą nam na karku od wtorku. ja mam we wtorek dzień urlopu zwiazane z lekarzem Piotrka. nie powiem jak to wygląda w oczach szefostwa, do tego w kolejny wtorek mam zabieg i też jeden dzień (mam nadzieję, że tylko jeden) mnie nie będzie. Akurat wtedy mamy gości z Korei. W każdym razie już teraz nie wiem jak się nazywam, a jak kiedy mi doszło przygotowywanie milionów stron dokumentacji to jestem załamana. Plus zaległosci, które powstaną w te dni gdy mnie nie będzie.Koniec roku to zawsze gorący okres. Nie mogli przyjść latem????
Swoją droga nie rozumiem. Dlaczego urzędnicy z urzędu skarbowego, od którego nie ma ucieczki są sympatyczni i można się z nimi dogadać gdy przychodzą na kontrolę, a celnicy to jakieś państwo w państwie. Zwłaszcza, że można odprawiać się poza granicami kraju, co coraz częściej czynimy. Tworząc problemy zmuszają przedsiębiorców do uciekania z odprawami poza granice Polski, tym samym jest to mniej pracy dla celników i polskich agencji celnych. Nielogiczne.
Mszczą się. To wiem na pewno.W kwietniu zakwestionowali nam taryfikację przy jednej odprawie domagając się zapłaty wyższego cła. Odwołaliśmy się i częściowo wyszło na nasze. Kolejną odprawę z tej firmy zrobiłam we Frankfurcie bo to było zamówienie przetargowe, pilne, i nie mogliśmy ryzykować przetrzymania przez ponad tydzień tak jak poprzednio. To teraz się na nas uwzięli.

2 komentarze: