czwartek, 13 grudnia 2012

kaskader gaduła

Osiwieję albo zejdę na zawał, przysięgam. Mam syna kaskadera. Takie obrazki są u nas na porządku dziennym.






Nie udało mi się jeszcze uchwycić samodzielnego stania na rękach przy ścianie. Piotrek namiętnie wykonuje koci grzbiet tyłem do ściany, a następnie wspina się po niej stopami do momentu aż stanie na rękach równolegle do niej. I tak sobie stoi. Czekam aż zacznie chodzić na rękach bez pomocy taty. To dziecko jest ewidentnie niewyżyte akrobatycznie. Czasem jeździmy do kulkowni, gdzie Piotr od razu pędzi do części dla statrszych dzieci i wspina się na najwyższe poziomy jak małpka chwytajac się siatki gdy platformy są za wysoko. Uwielbia  Jest niski, mały, lekki i zwinny. Ma również pod tym względem ogromną wiarę w siebie. Nie poddaje się, próbuje do skutku. Myślę, że równoważy sobie w ten sposób również swoją introwertyczność w kontaktach z ludźmi i wrażliwość. Na pewno wybierzemy się z nim na ścianke wspinaczkową gdy jeszcze trochę podrośnie i jeśłi mu się to spodoba zapiszemy go na zajecia dla dzieci. Zapowiada się na jednego z tych gosci, którzy chodzą tam po suficie ;-) Być może odnajdzie w tym swoją pasję.
Mi rzecz jasna serca podchodzi do gardła gdy widzę niektóre z tych akrobacji :-/ On jeszcze nigdy nie zrobił sobie krzywdy, potrafi bezpiecznie upadać i nie przejmuje się ewentualnymi siniakami. Ja nie jestem w stanie mieć go na oku 24h na dobę. To jest niemożliwe. Nie wyłożę też domu poduszkami....

Piotrek rozgadał się na całego. Buzia mu się nie zamyka.

Obserwowanie rozwoju jego mowy jest dla mnie czymś fascynującym. Z jednej strony z uporem używa kilku czasowników z 2 osobie, a z drugiej  z dnia an dzień pojął o co chodzi z zaimkiem "mój", prawidłowo posługuje się partykułą "się", używa czasu przeszłego i przyszłego i przeróżnych zwrotów, które nie mam pojęcia gdzie usłyszał. To jest niesamowite. Długo miałam obawy, że zaniedbałam zasadę zanurzania dziecka w kąpieli słownej i dlatego Piotrek przez 2 lata praktycznie milczał. Nie jestem gadatliwa i mówienie do dziecka cały czas było dla mnie czymś nienaturalnym, dla męża również. Mimo to Piotrek jakoś te mowę sobie przyswoił.
Kilka tekstów ku pamięci:

"mamo co to jest?"
"wieszak na mały ręczniczek. Ale na razie nie mamy takiego ręczniczka. pójdziemy do sklepu i kupimy"
"eeeee mamo nie ma sensu. Weźmiemy piłę i przepiłujemy duży lęcznik na dwa lęczniki. Małe"


"mamo, ty sobie śpij a ja będę się bawił  i ciebie pilnował"

"Piotrek masz zamiar się ubrać?"
"niestety nie"

"Piotr co ty na to żeby wyjść z wanny, włożyć piżamkę i poczytać bajeczkę?"
"Dobrze mamo doskonaly pomysl"


Piotrek buduje dom z ciocią Iwonką
"Piotruś czy domek moze mieć trzy kominy?"
"zwariowałaś ciocia czy co?"

Piotrek poszedł z moją mamą do sklepu w celu kupienia sanek. Niestety sanek nie było. Po powrocie stwierdza
"tyle zachodu, tyle ubierania a sanek nie ma"

W galerii handlowej oglądamy jakiś super samochód, nagrodę w jakimś konkursie. Piotrek grzebie mi w kieszeni
"czego szukasz?"
"Pieniążka. Pójdę i kupię mamie samochód"

Sobota 7 rano, jęczę do syna "kiedy ja się w końcu wyśpię?"
Piotr - " w nocy mamo, nie w dzień"


Piotrek przychodzi do mnie rano
"mamo śniły mi się robaki i piły mleko te robaki i mamo daj im jeszcze trochę mleka i....ale historia!" 

"nie mogę zasnąć. nie mogę zamknąć oczek. otwierają mi się same" 

W wannie
"co robis?"
"gotuje zupę z mydlin. Dla stworków co mieszkają w rurze. Wyjmę korek i  dam im zupę potem"
 

 


 



10 komentarzy:

  1. O Boże!!! To pierwsze zdjęcie jest niesamowite:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsze zdjęcie mnie powaliło, ale dialogi też niezgorsze :D

    OdpowiedzUsuń
  3. mój Boże..
    myślałam że 1 zdjęcie jest bokiem!!!!!!!!!!!!
    jak nie masz jeszcze siwizny na głowie to podziwiam :D
    co za akrobata mały
    hihihi
    mamusia duuuuuuuuuuużo persenu :D
    i co za teksty :D

    OdpowiedzUsuń
  4. O rany - pierwsze zdjęcie to chciałam obrócić bo jakoś nijak nie mogłam pojąć co ON robi!!! Niezłe ma gadane :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz genialne, wspaniałe dzieco :-) Teksty powalają! "Doskonały pomysł" u nas tez na porządku dziennym ;-)
    Akrobata z niego nieziemski - pełen podziw! Ścianka super pomysł, a wiesz, że jest też gimnastyka artystyczna dla dzieci?

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. O masakra!! Wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują, że mnie to też czeka, bo i mi mały kaskader rośnie!! Twój to hardcorowy do reszty!!

    OdpowiedzUsuń
  7. O MAMO!!!!! Robi wrażenie! ;-) Kaskader Ci rośnie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow:)) U nas w domu to mąż zawsze był od tego typu zabaw z dzieckiem, ja wymiękałam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sie nie bawie :-) Piotrek robi to non stop po prostu sam

      Usuń