wtorek, 19 lutego 2013

FOTELIKI SAMOCHODOWE (EDIT PO UWAGACH EKSPERTA :-)

Nie mam wielu dzieciatych znajomych w realu, ale całkiem sporo w świecie wirtualnym, niektórzy z nich mają młodsze dzieci i pytają o radę w sprawie fotelików samochodowych, więc zamieszczam tutaj kompendium moich doświadczeń i przemyśleń na ten temat. Może komuś się to przyda, ale zaznaczam, że to są moje doświadczenia, na bazie stylu życia mojej rodziny i nie mają charakteru uniwersalnego.



Bezkompromisowa jestem tylko pod jednym względem. Uważam, że wyboru fotelika powinno się dokonywać spośród tych, które w testach zderzeniowych uzyskały ponad 3 gwiazdki. Żadnych innych nie biorę pod uwagę. Tu chodzi o życie i zdrowie dziecka, a to jak często dziecko jeździ samochodem, z jak doświadczonym kierowcą i po jakich drogach nie ma tutaj nic do rzeczy. Ja miałam wypadek gdy mój syn miał 3 miesiące. Był ze mną w samochodzie. Wypadek z wyłącznej winy pijanego kierowcy, który wjechał mi w tył samochodu. W karetce sanitariusze opowiadali mi ile wypadków zdarza się tuż pod domem (mój też), na parkingach, w drodze do sklepu za rogiem. Dla bezwładnego dziecka nawet zderzenie przy prędkości 10 km/h może skończyć się tragicznie.. polecam filmy na YT z fotelikami bodajże Graco latającymi po samochodzie....
Testy fotelików znajdują się tutaj:

http://fotelik.info/pl/testy/

Wiadomo, takie foteliki są droższe. Nie trzeba jednak kupować tych najdroższych z dodatkowymi bajerami. Uważam, że oszczędzać można na wszystkim ale nie na tym. Fotelik nr 2 kupiliśmy za ulgę podatkową na dziecko, za kolejną kupimy fotelik nr 3. Generalnie nie poleca się zakupu fotelików używanych, gdyż mogą być powypadkowe, posiadać wady ukryte i w razie wypadku nie spełnić dobrze swojej funkcji. To pozostawiam indywidualnej ocenie. Jeśli kupujemy od znajomych czy rodziny, do której mamy zaufanie to czemu nie. Ja osobiście nie kupiłabym używanego fotelika z nieznanego źródła z powodów jak wyżej.

Najbezpieczniejszym miejscem w samochodzie do montowania fotelika jest  środek tylnej kanapy jeśli jest wyposażony w pas bezpieczeństwa umożliwiający jego zamontowanie lub Isofix. Dziecko jest oddalone od boków auta w razie zderzenia bocznego. W drugiej kolejności montujemy fotelik na tylnej kanapie za fotelem pasażera. Jadąc drogą jednopasmową dziecko jest obok pobocza, nie przy osi jezdni, więc zmniejsza się prawdopodobieństwo uderzenia, poza tym nie trzeba go wyjmować od strony ulicy. Co do tylnej kanapy za fotelem kierowcy oraz przedniego fotela pasażera to nie pamiętam, które z nich jest bezpieczniejsze, niemniej jednak te opcje powinny zostać wybrane tylko gdy naprawdę nie ma możliwości zamontowania fotela na dwóch poprzednich miejscach, gdy dzieci jest więcej etc. Najważniejsze by pamiętać, że fotelików montowanych tyłem do kierunku jazdy NIE WOLNO montować na przednim siedzeniu z włączoną poduszką powietrzną - w razie wypadku złamie dziecku kark i przygniecie. W niektórych samochodach poduszkę można zdezaktywować samemu, w innych wymaga to wizyty w autoryzowanym centrum serwisowym.

Fotele montuje się za pomocą pasa samochodowego lub na złączu Isofix (nie wszystkie samochodu są w nie wyposażone). Foteliki z opcją Isofix zwykle można również zamontować pasem.

Dziecko w swoim życiu będzie potrzebowało zwykle trzech fotelików, ta opcja jest najpopularniejsza w Polsce (o innych możliwościach wspomnę na końcu)
Nr 1: 0-13 kg
Nr 2: 9-18 kg
Nr 3: 15-36 kg

Teoretycznie istnieją gondole przystosowane do montowania na kanapie samochodowej z pasami dla dziecka. Jest to jednak sposób dużo mniej bezpieczny i przeznaczony jedynie dla dzieci, które ze względów medycznych muszą być przewożone całkowicie płasko.

FOTELIK NR 1 (0-13 KG)

Pierwszy fotelik dziecka, w którym odbywa ono podróż ze szpitala do domu. Dodatkowo używany jako nosidełko.

Testy fotelików 0-13 kg:
http://fotelik.info/pl/testy/grupa:0-13/ocena/malejaco/index.html


Foteliki z tej grupy montuje się zawsze tyłem do kierunku jazdy za pomocą pasa bezpieczeństwa. Można dokupić bazę (taka podstawkę jak na zdjęciu), którą montuje się w samochodzie na stałe. Są bazy zaczepiane do łączy Isofix oraz takie montowane pasami bezpieczeństwa. Baza ułatwia życie o tyle, że jeździ w samochodzie na stałe i fotelik się do niej po prostu wklikuje zamiast montować go pasami. Moja opinia na ten temat? Można jeśli posiadamy nadwyżki finansowe i dziecko będzie ciągle podróżować w tym samym samochodzie, natomiast spokojnie można sobie poradzić bez niej. Montowanie fotelika pasami nie jest trudne ani specjalnie kłopotliwe (chyba że osoba montująca jest otyła lub w zaawansowanej ciąży, wtedy faktycznie wyginanie się nad fotelikiem może sprawić kłopot). Po kilku razach człowiek dochodzi do perfekcji. Nie ma sensu inwestować w bazę jeśli wozimy dziecko różnymi samochodami. Malucha tak czy siak najpierw wkładamy do fotelika, dopiero potem zanosimy do samochodu.
Foteliki z tej grupy wyposażone są zwykle we wkładkę redukcyjną dla noworodka, którą potem się wyjmuje oraz w rozkładaną lub montowaną rzepami budkę - bardzo ważne gdy trzeba zanieść malucha w foteliku do domu a pada deszcz oraz jako ochrona od słońca (niemowlę ma w foteliku ograniczone możliwości ruchu, a słońce świecące prosto w oczy potrafi zamienić podróż w koszmar). Warto zainwestować w śpiworek zimowy zakładany na dolną część fotelika.. Dziecko w tym foteliku będzie jeździło rok lub nawet dłużej, więc zima z pewnością je zastanie. Wkładanie do fotelika niemowlaka w kombinezonie to często walka. Dzięki śpiworkowi wystarczy kurteczka i zwykłe spodenki, zwłaszcza jeśli nie jedziemy na spacer tylko np. w gości lub do lekarza.  Nie miałam i żałuję, przy kolejnym dziecku na pewno kupię.W sprzedaży są także specjalne letnie pokrowce, by dziecko mniej się pociło oraz lusterka montowane na oparciu tylnej kanapy umożliwiające kierowcy podgląd dziecka we wstecznym lusterku.
Niektóre foteliki niemowlęce można po zamontowaniu rozłożyć bardziej do spania. Jeśli ktoś dużo podróżuje to przydatna opcja, ale na co dzień bez sensu.
Foteliki niemowlęce często można montować na stelażach wózków. Trzeba sprawdzić, które modele są kompatybilne. To dobre rozwiązanie gdy jedziemy z niemowlakiem na chwilę na zakupy, albo w jakieś miejsce gdzie trudno zaparkować i trzeba kawałek podejść ale absolutnie nie na spacery. Korzystałam z tej opcji często, ponieważ w miejscu gdzie mieszkaliśmy w pierwszym roku życia Piotrka parkowanie było utrudnione, często zmuszona byłam zostawiać samochód w sporej odległości od domu i cieżko mi było dźwigać fotelik z małym.W bagażniku woziłam stelaż od wózka i w razie potrzeby montowałam fotelik by w razie potrzeby przejść te 10 minut do domu. Dziecko w foteliku niemowlęcym nie powinno spędzać dłużej niż godzinę, max dwie dziennie (za wyjątkiem sytuacji wyjątkowych typu dłuższy wyjazd). Producenci chwalą się, że fotelika można używać jako leżaczka w domu. To bzdura. Dłuższe przebywanie w tej pozycji jest niezdrowe, każdy lekarz to powie. Do użytku domowego przeznaczone są leżaczki, które można rozkładać na płasko i w których dziecko ma większa swobodę ruchów. Zwłaszcza dla najmłodszych dzieci trzymanie w fotelikach w domu jest szkodliwe.
W foteliku niemowlęcym dziecko podróżuje aż osiągnie wagę 13 kg lub głowa zaczyna z fotelika wystawać. Wystające nogi NIE są powodem by zmieniać fotelik,  to normalne, zaś niemowlak powinien jak najdłużej podróżować tyłem do kierunku jazdy. To najbezpieczniejsza pozycja dla wiotkiego jeszcze kręgosłupa i karku w razie zderzenia. Większość dzieci przez kila miesięcy w samochodzie po prostu śpi, potem zaczynają protestować przy wkładaniu do fotelika i dłuższej jeździe. Trzeba to po prostu przeczekać. Krzywda się dziecku nie dzieje, wręcz przeciwnie, a jakiekolwiek wyjęcie z fotelika podczas jazdy może skończyć się tragicznie.

FOTELIK NR 2 (9-18 KG)

testy fotelików 9-18 kg
 http://fotelik.info/pl/testy/grupa:9-18/ocena/malejaco/index.html


To fotelik montowany przodem do kierunku jazdy, na podwyższeniu i wyposażony we własne trzypunktowe pasy bezpieczeństwa.  Montuje się go za pomocą pasa samochodowego lub na bazie na łączu Isofix, tak jak w przypadku fotelika nr 1.
Foteliki te często są wyposażone w opcje rozłożenia do pozycji półleżącej - przydatne na dłuższych trasach, zwłaszcza, że podróżują w nim małe jeszcze dzieci.
 W tym foteliku dziecko jeździ aż osiągnie wagę 18 kg lub gdy ramiona znajdą się powyżej dolnej krawędzi zagłówka, co uniemożliwia bezpieczne zapięcie pasów. Jednym słowem w wieku 3-4 przesiada się na kolejny, docelowy już fotelik.

FOTELIK NR 3 (15-36 KG)

Testy fotelików 15-36 kg
http://fotelik.info/pl/testy/grupa:9-36/ocena/malejaco/index.html

To fotelik montowany przodem do kierunku jazdy, bez podwyższenia, bez własnych pasów bezpieczeństwa. Dziecko przypinane jest wraz z fotelikiem samochodowym pasem bezpieczeństwa lub fotelik dodatkowo przymocowany jest do łączy Isofix.W tym foteliku dziecko jeździ do końca swojej kariery fotelikowej (36 kg, ok 12 lat), warto więc dobrze się zastanowić zanim podejmie się decyzję o kupnie, bo to inwestycja na lata. W tym momencie analizuję właśnie rynek tych fotelików. Fotelik ten rośnie wraz z dzieckiem. Zagłówek przesuwa się do góry, boki zwykle się rozszerzają.
Na podstawie mojego dotychczasowego rozeznania mogę powiedzieć, że warto zwrócić uwagę na następujące parametry (oczywiście w ramach  grupy foteli z 4 gwiazdkami):
- czy fotelik ma łącze Isofix (jednak bezpieczniejsze niż przypinanie pasami razem z dzieckiem, poza tym niektóre fotele z tej grupy zdobyły w testach 4 gwiazdki jedynie z Isofixem, a bez już tylko 3)
- czy regulacja zagłówka jest płynna lub ile jest stopni regulacji (chodzi o optymalne dopasowanie do wzrostu dziecka)
- czy oparcie jest odchylane, tzn czy można je dostosować do krzywizny fotela by zapewnić jak największe bezpieczeństwo. Nie mylić z pozycją spoczynkową, to coś zupełnie innego. Pozycja spoczynkowa to możliwość odchylenie fotela na stelażu do pozycji półleżącej. Niewiele foteli z tej grupy wyposażone jest w te funkcję, a jeśli już to nie da się zwykle fotela rozłożyć z dzieckiem w środku, trzeba go po prostu inaczej zamontować np. za pomocą klina wkładanego między oparcie fotela a kanapę. Jest to więc opcja gdy ktoś fotelik rozłoży, a my przeniesiemy śpiące dziecko do samochodu, raczej nie wyobrażam sobie wkładania 4- latka do rozłożonego fotela w nadziei, że zaśnie :-)
- szerokość wewnętrzna siedziska oraz oparcia oraz możliwość jej regulacji - to fotelik docelowy, a koleżanka uświadomiła mi, że już niebawem zabronione będzie przewożenie dzieci na samych podkładkach do siedzenia, bez oparcia, a producenci stopniowo odchodzą od opcji demontażu oparcia. Trzeba więc zwizualizować sobie 10-12 lata w takim fotelu.
- wysokość bocznych ścianek, w Maxi Cosi Rodi przykładkowo są one krótkie i w momencie gdy zagłówek wędruje do góry powstaje dziura
Najbardziej zaawansowany system regulacji wysokości i szerokości ma Concord Transformer XT, ale jest okropnie drogi i moim zdaniem to trochę przerost formy nad treścią. Szerokość w tym fotelu dostosowywana jest do wysokości zagłówka automatycznie za pomocą mechanizmu pneumatycznego, ale czy to naprawdę jest potrzebny bajer? Dziecko nie rośnie z tygodnia na tydzień, więc nie będziemy tego przycisku używać częściej niż raz na pól roku, no chyba, że zamierzamy w tym samym foteliku wozić kilkoro dzieci różniących się wzrostem. Do tego mam wrażenie, że taki mechanizm może się zepsuć, a okres gwarancji z pewnością jest krótszy niż okres użytkowania fotelika z tej grupy, więc możemy zostać z ręką w nocniku).

INNE OPCJE

Czy istnieją inne rozwiązania niż te trzy grupy fotelików? Owszem, są foteliki przeznaczone dla innych kategorii wagowych jak widać w testach fotelików, jednak nie są one popularne w Polsce i trudno dostępne w sklepach stacjonarnych, a fotelik jednak dobrze przed zakupem przymierzyć do samochodu, bo nie wszystkie pasują do każdego. W miarę popularne są jedynie foteliki 9-36 kg. To kusząca opcja. Kupić fotelik niemowlęcy, a następnie taki fotelik i mieć już spokój do końca. Ja jednak mam mieszane uczucia co do tego rozwiązania. Te z nich, które zdobyły 4 gwiazdki w crashtestach (http://fotelik.info/pl/testy/grupa:9-36/ocena/malejaco/index.html) mają specyficzny sposób ochrony dziecka w przedziale 9-18 kg, czyli wtedy gdy jeździłoby ono w klasycznym foteliku nr 2. Zamiast własnych pasów bezpieczeństwa po posadzeniu dziecka w foteliku montuje się przed nim rodzaj poduchy (jak na zdjęciu). Gdy dziecko osiągnie wagę 15-18 kg zamiast poduchy używa się pasów samochodowych, tak jak w fotelach z grupy 3. Nie przeczę, że to bezpieczne rozwiązanie, zresztą wyniki testów zderzeniowych mówią same za siebie, jednak nie wszystkie dzieci tolerują takie rozwiązanie. Kiedy wybierałam dla Piotrka fotelik nr 2 posadziłam go w sklepie na próbę w takim foteliku i ledwo widać go było zza tej poduchy. Zaczął się złościć. W sklepie spotkałam rodziców, którzy kupili dziecku taki fotelik, a ono kompletnie tej poduchy nie tolerowało, więc zmuszeni zostali fotelik spakować na strych i do czasu aż mały osiągnie wagę 15-18 kg kupić jednak fotel nr 2. Czyli przepłacili. Jak znam Piotrka u nas też by się tak skończyło. Mam też poważne obawy, że latem dziecko za tą poduchą by się zagotowało.

Istnieją także foteliki, które umożliwiają przewożenie starszych dzieci tyłem do kierunku jazdy, np. Maxi Cosi Moby przeznaczony dla dzieci o wadze 9-25 kg.

Powiem tak. Badania jednoznacznie wykazują, że przewożenie dzieci tyłem do kierunku jazdy jest najbezpieczniejsze i w zasadzie z punktu widzenia bezpieczeństwa powinny one jeździć w ten sposób jak najdłużej. To są fakty. Ja jednak dostrzegam poważne wady tej opcji i raczej skłaniam się przy fotelikach montowanych przodem do kierunku jazdy (nie mówię o niemowlęcych jasna sprawa), ale tych z najwyższymi ocenami.
- nie we wszystkich samochodach można takie foteliki zamontować, w moim na przykład jest za mało miejsca, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że często i gęsto siedzenie pasażera muszę mocno przesuwać do tyłu by coś na nim przewieźć lub gdy pasażer ma dłuższe nogi
- moje dziecko jeździ samochodem praktycznie codziennie i zwykle jeżdżę z nim sama lub jeździ z moim mężem. Nikt nie siedzi obok niego na tylnej kanapie. Znając mojego syna ostro by protestował i nie sądzę, by dla jego bezpieczeństwa korzystne było, że samochód prowadzi matka nie dość, że zmęczona po całym dniu pracy to jeszcze dodatkowo podenerwowana zachowanie małolata .A jeździmy często autostradą wieczorem, więc raczej szybko.
 - pracuję na pełny etat, więc nie spędzam z synem tyle czasu ile bym chciała. Czas, który spędzamy w samochodzie to nasz czas, rozmawiamy wtedy, śpiewamy. Myślę, że Piotrek czułby się dziwnie gadając do kanapy.
- jasne, mogę zamontować na tylnej kanapie lusterko, ale gdy jadę po ciemku autostradą to ledwo widzę dziecko we wstecznym lusterku, co dopiero na zasadzie mechanizmu odbijającego
- ciekawa jestem jak rozwiązać kwestie przewozu dziecka w zabłoconych lub zaśnieżonych butach. Zwłaszcza samodzielnego wsiadania.Przecież oparcie kanapy będzie permanentnie brudne

Reasumując - to nie dla nas.Może dla większej rodziny gdy obok zawsze ktoś siedzi, np.starsze rodzeństwo.

NA CO JESZCZE ZWRÓCIĆ UWAGĘ?

Przed zakupem fotelik dobrze przymierzyć do samochodu. Większość dobrych sklepów pozwala wynieść fotel na parking po pozostawieniu w kasie dowodu lub kaucji. Kupując fotel przez internet najlepiej wcześniej obejrzeć go w sklepie stacjonarnym lub upewnić się, że jest możliwość zwrotu lub wymiany w razie gdyby nie pasował do samochodu. Z tego względu niepraktyczne wydaje mi się kupowanie foteli z przedziałów wagowych niepopularnych w Polsce, których nie zobaczymy w naszych sklepach stacjonarnych i kupować trzeba w zagranicznych sklepach internetowych. Jeśli samochodu nie posiadamy lub dziecko będzie wożone kilkoma wybierzmy fotel, który pasuje do jak największej ilości modeli.

Przeglądając parametry w internecie opierajmy się na stronach producentów i zamieszczonych tam instrukcjach obsługi. Opisy w sklepach internetowych często mijają się z prawdą.

Kolor tapicerki. Lepiej nie za jasna, żeby nie prać często, ale też nie czarna (nagrzewa się). Byłabym ostrożna kupując dziewczynce fotelik  15-36 w kolorze wściekłego różu w kwiatki, mam wrażenie, że 10-letnia pannica zacznie wybrzydzać ;-)

ILE FOTELIKÓW KUPIĆ?

Dziwne pytanie? Nie do końca. Fotelik niemowlęcy to prosta sprawa - tyle ile mamy niemowlaków na stanie w danym momencie, bo nosi się go ze sobą. W przypadku fotelików nr 2 i 3 kwestia nie jest już taka prosta. Jeśli jeździmy rzadko, jeśli mamy jeden samochód, jeśli dziecko chodzi do żłobka/przedszkola piechotą lub jest wygodny dojazd komunikacją miejską wystarczy jeden na jednego delikwenta w danym wieku. Co jednak gdy jedna osoba zawozi dziecko do placówki a inne odbiera? To zależy. Te fotele nie są już tak łatwe do instalacji i przede wszystkim nieporęczne w przenoszeniu. My nasz fotelik 9-18 kg przepinamy około 2 razy w tygodniu. Czasem jak przywożę Piotrka do niani, wypinam fotelik, a mąż go odbiera. To uciążliwe, bo fotel niesie się w dwóch rękach, a Piotrek jeszcze do niedawna uciekał mi. Nie jestem w stanie nieść fotela i trzymać dziecka za rękę, do tego jakaś torebka. Mogę najpierw odstawić dziecko, a potem wrócić po fotelik, ale to oznacza stratę cennych minut rano. Zostawiam go u teściowej, w bezpiecznym miejscu. Ludzie zostawiają foteliki w szatniach żłobków czy przedszkoli - pytanie jak z ochroną i czy taki fotelik nie zostanie zabrudzony przez inne dzieci. Wiem jedno. Gdyby Piotrek chodził do żłobka i gdyby codziennie jedno z nas miało go zawozić a drugie odbierać na 100% kupilibyśmy dwa foteliki, bo takie codzienne przepinanie to męka na dłuższą metę, zwłaszcza zimą zgrabiałymi dłońmi. Fotelik 15-36 kg, którego zakup planujemy w tym roku kupimy w dwóch sztukach, ponieważ od września Piotr idzie do przedszkola i zawożenie i odbieranie tak właśnie będzie wyglądać. Jeśli przesadzamy dziecko na fotelik nr 2 będąc w ciąży to weźmy pod uwagę, że gdy młodsze dziecko dorośnie do fotelika nr 2 starsze jeszcze będzie go potrzebowało, więc również konieczny będzie zakup drugiego. Z tego względu celuję w fotele z najwyższymi notami ale bez zbędnych bajerów typu pneumatyczne przyciski, słuchawki do mp3 w zagłowku i inne wodotryski, które podwyższają cenę. Wszystko z głową :-)









21 komentarzy:

  1. Dla mnie wpis na czasie, bo właśnie jesteśmy na etapie szukania fotelika dla Wojtka. Kusiła mnie opcja 9-36kg, ale chyba zdecydujemy się na 9-18kg i kupimy Maxi Cosi Tobi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mialam Tobi przez chwile, w drugim aucie, byl ok. Gdy przestal byc potrzebny, sprzedalam znajomym, w sumie jako prawie nowy. Jako podstawowy do pierwszego auta mialam i mam nadal recaro young sport 9-36 kg - rosnie mi z Camilla, teraz jestesmy na etapie podniesionych juz dosc mocno plecow oraz zapinania pasem samochodowym (strasznie sie nameczylam gdy nadszedl czas usuniecie szelek z fotelika, jak mialabym je teraz od nowa montowac, nie wiem, czy by mi sie udalo), etapem koncowym bedzie uzywanie tylko siedziska pod pupe. Byl drogi, ale juz 5 lat nam sluzy, a jeszcze ladnych pare bedzie w uzyciu, nic sie nie zniszczylo, wszystko jest sprawne, porzadny matrial tez ani nie powycierany, ani w inny sposob nie zniszczony, wiec wydatek sie oplacil

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Recaro Young Sport ma normalne pasy, nie poduchę z przodu, ale niestety ma 3 gwiazdki. Ja biorę pod uwagę tylko foteliki 4 i 5-gwiazdkowe. Te 4-gwiazdkowe z przedziału 9-36 kg mają tę nieszczęsną poduchę. Co do siedziska pod pupę Kropka niedawno mi uświadomiła, że testy wykazały, że używanie jedynie jego w żaden sposób nie chroni dziecka i Unia Europejska ma w najbliższym czasie zabronić przewożenia dzieci w ten sposób. Do końca mają jeździć w fotelikach z oparciami i bocznymi osłonami, więc producenci stopniowo odchodzą od możliwości demontażu oparcia. w Cybexach na przykład nie da się już.

      Usuń
    2. Z bocznymi oslonami tez sie da do końca, tyle, ze ja nawet sie jeszcze nie interesowalam do jakiego wieku/wzrostu dzieci maja w fotelikach jeździć. 36 kilo to iluletnie dziecko waży?

      Usuń
    3. A poddupnik oczywiście, ze nie chroni, umożliwia tylko osiągnąć dziecku właściwa wysokość do przypiecia pasami samochodowymi

      Usuń
    4. No właśnie o to chodzi. Dziecko powinno jeździć w foteliku do wagi 36 kg (ok.12 lat), z tym, że do tej pory dzieci 10-12 letnie jeździły na samych poddupnikach i to było traktowane jako wywiązanie się z obowiązku fotelikowego. To właśnie ma być zabronione.Do końca tego okresu dzieci maja jeździć w pełnych fotelach. Z tego względu wybierając teraz fotelik z tej grupy zwracam dużą uwagę na regulację szerokości.
      Nie wspomnę o rodzicach, którzy dla oszczędności zamiast kupować fotelik 15-36 kg kupują poddupnik za parę złotych i tak wożą dzieci kilkuletnie, masakra po prostu :-/

      Usuń
  3. To dorzucam o poddupnikach:
    http://foteliki-pod-lupa.pl/foteliki-w-mediach/kulisy-pytanie-na-sniadanie-21-08-2012/
    I o prawidłowym wpinaniu dziecka do fotelika zimą - od kiedy obejrzałam korzystam i jestem zdziwiona, ze sama na to nie wpadłam...
    http://www.youtube.com/watch?v­=e4f3gjicSdU&feature=related
    :)
    P.S. Eksperci to są tutaj:
    http://foteliki-pod-lupa.pl
    Niestety albo stety, większość artykułów płatna. Ogranicza to dostęp do informacji, ale eliminuje problem sponsorowanych rankingów i artykułów...

    OdpowiedzUsuń
  4. I jak zwykle pomocny wpis:))) My na razie jezdzimy w maxi cosi cabrio fix:) Jest ok:) Zaluje ze nie mam bazy bo to przeplatanie pasem jest dosc meczace szczegolnie jak sie duzo jezdzi i wychodzi z auta ale da sie przezyc. Szkoda mi bylo kasy. Drugi bedzie wlasnie Tobi:) Chyba ze sie zdecydujemy na cos z Römer. Mamy jeszcze czas , poza tym chce przejzec testy robione przez ADAC

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Listopadowa - my mieliśmy bazę do Cabrio Fixa i zwykle była nie w tym samochodzie, w którym akurat powinna ;) Teraz mamy Romera King Plusa, jest bardzo fajny i bardzo wygodny. Radek zjeździł w nim już tysiące kilometrów i nigdy nie narzekał :)

      Usuń
  5. My mamy taki 9-36 z ruchomym oparciem (taki bez możliwości zrobienia z niego poddupnika).

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam,
    wybierając mniejsze zło. Wybierajcie foteliki tzw RWF tyłem do kierunku jazdy nawet do 5 roku życia cała skandynawia tak przewoźi dzieciaki i dlatego odsetek wypadków śmiertelnych(dzieci)jest tak nieporównywalnie mniejszy niż np. w RP. Cytat szwedów..."tylko debil nie zna praw fizyki..." ja dodam ...i je ignoruje.
    Szwedzkie dzieci jeżdzą tyłem-czy są inne od naszych? ponoć nasze polskie nie chcą???!!!!! Rodzice zastanówcie się...RWF ratują życię!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat racja. Tylem jak najdluzej ssie da....

      Usuń
  7. My zakupiliśmy fotelik Graco Duo Logic (Klippan Kiss 2) 9-18 kg i używamy go od 1,5 roku. Jeśli dobrze pamiętam jest produkcji szwedzkiej, montowany tyłem do kierunku jazdy. Na początku nie byłam przekonana do zakupu tego fotelika, ponieważ myślałam, że moja córka będzie znudzona widokiem siedzenia pasażera. Tak nie jest. po pierwsze mamy zamontowane duże lusterko, w którym kierowca widzi odbicie jej głowy i może kontrolować małego pasażera (ona także widzi twarz kierowcy). Po drugie obserwuje widoki w szybach bocznych oraz kierowcę (mnie lub tatę) i jest komunikacja. Fotelik ma 3 stopniową regulację siedzenia, dziecko może siedzieć lub być w dwóch pozycjach półleżących. Możemy łatwo i bardzo szybko zmieniać te pozycje podczas jazdy samochodem. Dodatkową zaletą jest możliwość wyjęcia siedziska z "rusztowania" fotelika. Są w nim kółka oraz rączka, więc jeśli dziecko ma max 10 kg można je także w tym foteliku transportować (wygląda to podobnie jak w walizkach turystycznych). Fotel pasażera, na którym znajduje się zamontowany foteli jest zabezpieczony przez nas ochronną matą, więc wszystkie brudy z obuwia opadają na nią, a siedzenie pasażera jest jak nowe. Wadą jest to, że jeszcze rok temu nie był on do kupienia w Polsce (kupiliśmy go w Hiszpanii) oraz cena (445 euro). Jednak wart jest swojej ceny. Na tamtą chwilę wg testów był najbezpieczniejszy, a to dla nas najważniejsze. My polecamy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tylem jest bezpieczniej. Dobrze, iż w tym art. wskazano i podano tą ważną informację.

    >Anonimowy20 czerwca 2014 13:02, Graco Duo Logic (Klippan Kiss 2)
    > 9-18 kg
    Klippan KISS2 jest od 0 do 18kg (dawne Akta DuoLogic) na pasy i na Isofix, posiada szedzki PlusTest zaliczony.

    >Anonimowy29 listopada 2013 04:45
    > foteliki tzw RWF tyłem do kierunku jazdy nawet do 5 roku życia
    Tylem powinniśmy podróżować najdłużej jak się da - nawet do 6 roku życia (jak dziecko i fotel nadal "pasują") :)


    Nie polecamy poddupników - nie są bezpieczne.

    OdpowiedzUsuń
  9. insane red fantastyczna nazwa :D

    OdpowiedzUsuń
  10. ja nie wierze!wie Pani ,ze najbezpieczniejsze sa foteliki tylem do kierunku jazdy a przejmuje sie Pani zablocona tapicerka. tu chodzi o zycie dziecka.

    OdpowiedzUsuń
  11. hahaha, masakra. typowa mamuśka. Tamten fotelik jest bezpieczniejszy, ale wezme ten, bo tapicerka. Zanim zaczniesz rozpowszechniać swoje wypociny, weź kobieto przeczytaj co znaczą te twoje "najwyższe noty" (pewnie adac) i na ile się zdadzą przy uderzeniu czołowym.

    OdpowiedzUsuń
  12. Po pierwsze nie wszyscy producenci decydują się na testy bo to przekłada się na cenę fotelika a wcale nie oznacza,że fotelik jest mniej bezpieczny.Mam znajomego,który zawodowo od lat zajmuje się fotelikami i w pełni podziela pogląd,iż w niektórych przypadkach płacimy tylko i wyłącznie za oceny w crash testach i widział co dzieje się z tymi fotelikami.Wiadomo,że sami nie przeprowadzimy takich testów ale przy zakupie kierujmy się zdrowym rozsądkiem i pytajmy,czytajmy bo może się okazać że zaoszczędzimy dobre parę złotych i to wcale nie kosztem zdrowia dziecka.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja szczerze nigdy nie wybieram fotelika bez testów, bo nie wiem, czy dziecko będzie w nim bezpieczne!

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie również bezpieczeństwo dziecka jest najważniejsze i na tym oszczedzac nie zamierzam. Byłam jednak w sklepie tyłem.pl i troche zdziwiło mnie krytykowanie przez sprzedawczynie fotelioków Maxicosi, twierdzącą, ze jeszcze nie widziała bezpoiecznego fotelika tej firmy. Nigdy go nie miałam, jednak myślę, że trochę przesadzają. Foteliki, które sprzedają są z pewnościa najlepiej przestestowane, ale doradzają też zakup zdecydowanie powyżej 1500 zł. Sama już nie wiem co o tym mysleć..

    OdpowiedzUsuń