piątek, 19 kwietnia 2013

ognisko w środku tygodnia + brzuch

Wiecie co robiłam wczoraj o północy? Piekłam kiełbaski na ognisku z moją przyjaciółką kilkanaście metrów od naszego domu :-)  Niezaprzeczalna zaleta mieszkania na względnym odludziu bez sąsiadów z trzech stron i na górce. Karolina przyjechała do nas na noc, a kiedy kładłam Piotrka rozpalili z Maćkiem ognisko. Było pięknie. Cisza, gwiazdy, co jakiś czas samolot nad głowami, moja ulubiona musztarda sarepska Kamisa i żytni chleb na głębokim zakwasie. Jak w licealnych czasach. Maciek chętnie by z nami został, ale nie naładowaliśmy elektronicznej niani, a jednak było to w pewnej odległości od domu i na górce - nic byśmy nie usłyszeli.
Mam ochotę na wielką imprezę. Najlepiej wesele. Takie z przytupem i tańcami do białego rana. Cóż skoro wszyscy już dawno hajtnięci, a ci niehajtnięci nastawieni do instytucji negatywnie. Ostatnio na takiej imprezie byłam na sylwestra 2011/2012.
Dobra, to mój brzuch. 10tc6d. W piżamce, bo się wstydzę.

13 komentarzy:

  1. Jest sie czym pochwalic:) ladny, agrabny brzuszek:)

    OdpowiedzUsuń
  2. podoba mi sie :) jakis podoby mi sie wydaje ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale choc się cieszę z Tobą to wcale nie zazdroszczę :) Fajna piżamka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. :) Ognisko - to jest to! Heh, kiedy ja na takim byłam...

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow! Ognicho! Już nie pamiętam kiedy byłam ostatnio! :D

    I cieszę się, że pokazałaś brzusio :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudny brzusio! Uwielbiam po prostu uwielbiam takie! Cały Cud Życia! Pokazuj częściej :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Och kiełbacha z ogniska mniam.

    Brzuch cudny!

    OdpowiedzUsuń
  8. Brzusio uroczy:))) Ja w 10 oprocz opony nie mialam nic:))) Kolo 21 zaczelo widac ze to ciaza a nie obzarstwo:)))
    Cudna pizamka:)))
    Ale powialo klimatem z tego ogniska:) I tez uwielbiam ta musztarde:)) Zawsze robie zapas jak jestem w Polsce:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale mi ochoty narobilas. Muszę się niedługo wybrać z rodzinka na ognisko...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ojejku, jak mnie tu dawno nie było!!! GRATULUJĘ przede wszystkim!!! :) I zazdroszczę względnego odludzia... :p
    Idę poczytać... ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczny brzuszek!
    Och, jaki mi się chce ogniska. Może w majowe weekend, jeżeli pogoda dopisze...

    OdpowiedzUsuń
  12. Ogniska to symbol mojego dzieciństwa i młodości, coś wspaniałego.
    Teraz mam tylko elektrycznego grilla w mieszkaniu :P

    OdpowiedzUsuń
  13. uwielbiam ogniska i ich klimat :)

    jaki brzucho? to jak moje wzdęcie ten Twój brzusio ;)

    buziaki :)

    OdpowiedzUsuń