wtorek, 23 kwietnia 2013

po 1 USG genetycznym :-)

Oto Okruch w 12 tc

Denerwowałam się strasznie, ale na szczęście wszystko jest OK. USG genetyczne z Piotrkiem robiłam u tego samego lekarza w tym samym czasie i Okruch ma praktycznie identyczne parametry jak starszy brat na tym etapie życia.
akcja serca - 168 ud/mon
NT - 1.5 mm
CRL - 50.0 mm
Różnica jest taka, że tym razem łożysko jest wysoko, a poprzednio było nisko i Piotruś ciągle je uciskał, co ja odczuwałam bardzo nieprzyjemnie i było mi się ciągle słabo. Jest szansa, że tym razem będzie lepiej.

Ja czuję się, odpukać, bardzo dobrze. Nie wiem czy to już ten fajniejszy etap ciąży czy po prostu wiosna, ale nie jestem już taka senna jak jeszcze niedawno i mam dużo więcej energii. Nie mdli mnie. Jedyne dolegliwości jakie odczuwam to bóle pachwin i wiązadeł miednicy, no ale taka moja uroda. Bardzo mocno odczuwam takie sygnały z ciała. Czasem przez 2-3 dni nie czuję nic, a potem cały dzień mi to dokucza. Pozostaje się przyzwyczaić. Niestety powoli pojawia się też zgada - moja zmora z pierwszej ciąży.

Zaczynam się zastanawiać czy to jednak nie jest dziewczynka :-) Mówi się, że córka zabiera matce urodę. W ciąży z Piotrusiem miałam bardzo ładną cerę, a teraz niestety pojawił się trądzik.

Przepraszam, że Was ostatnio zaniedbuję. Czytam wszystko, ale strasznie zabiegana jestem. Praktycznie każdą chwilę staram się przeznaczyć na porządkowanie swoich spraw w pracy, tworzenie wzorów, konspektów, instrukcji. Kiedy skończę zabiorę się za przyjemniejsze sprawy typu wyprawka do przedszkola etc.
W trybie pilnym muszę zamówić na Allegro jakieś rybaczki czy krótkie spodenki. W piątek ma być 25 stopni, a ja mam dwie pary letnich spodni ciążowych ale długich. Ugotuję się. Na razie ratuje się sukienkami, w które jakoś się mieszczę, ale niedługo bo są dopasowane. Po domu mam jakieś wiązane rybaczki i krótkie spodenki, ale muszę je nosić z rozpiętym zamkiem i sorry ale do pracy tak nie wyjdę.

Mam w głowie wpis o moim hobby, tworzy się ;-)

9 komentarzy:

  1. Rewelacyjne wieści! Oby tak dalej :D

    A w zabobony nie wierzę ja w ciąży z Lenką wyglądałam dobrze jak i inne kobiety w mojej rodzinie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabobony nie zabobony, zastanawia mnie po prostu inna reakcja organizmu tym razem, może ma to coś wspólnego z innym poziomem hormonów gdy dziecko jest innej płci? ;-)

      Usuń
  2. Ciesze sie ze wszystko dobrze:) i zastanawiam sie co nie tak z moimi hormonami skoro niwiele jeszcze mowiace zdjecie usg doprowadza mnie do lez ...;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ się cieszę, że wszystko w porządeczku :-)
    Ciąża ma swoje "uroki" raz bardziej, raz mniej...
    Wciąz podziwiam Twoją dokładność i zorganizowanie jak np. w pracy teraz piszesz!

    No i czekam z wielką ciekawościa na wpis o hobby!

    Uściski dla Was :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. sliczny czlowieczek :) zgaga i tradzik - mozemy sobie podac rece :)

    OdpowiedzUsuń
  5. cieszę się, że okruch tak się dobrze miewa i Tobie lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie że jest ok- a objawy licza się z początku, środka czy końcówki ciązy? :p
    Dla mnie to zabobony. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Faktycznie, przeprowadzenie badania genetycznego w ciąży jest bardzo ważne by wykryć ewentualne nieprawidłowości genetyczne (z niektórymi można już walczyć przed narodzinami). Dobrze, że w Twoim przypadku wszystko było w porządku. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń