wtorek, 28 maja 2013

29.05.2010. - 3 lata

3 lata temu 29 maja 2010 o 18.45 w 39 tc przez cc przyszedł na świat Piotr Maciej. 52 cm, 3250 g, 9 pt.
Mój syn. Uwielbiam to słowo.
Nie potrafię wyrazić słowami mojej miłości do niego i dumy z niego.
Jest świetny. Inteligentny, sprytny, dowcipny, uczuciowy, wygadany.
To również wrażliwy introwertyk. Czasem choleryk.
Zdecydowanie trzeci rok jego życia był najciekawszym w naszej dotychczasowej wspólnej podróży. Głównie dlatego, że Piotruś ruszył z kopyta z mową. Kiedy dzisiaj z nim rozmawiam trudno mi uwierzyć, że jeszcze rok temu dopiero zaczynał wymawiać pierwsze słowa. Możliwość porozumienia werbalnego przeniosła naszą relację na wyższy level i chociaż czasem mam dość niekończących się pytań i dywagacji to tak naprawdę je kocham.
Nadal pasjonuje się motoryzacją, znakami drogowymi i kodeksem drogowym (to już mała obsesja), z zapałem buduje z klocków Lego, szaleje na laufradzie, uwielbia się wspinać i wycinać z papieru nożyczkami. Chętnie ogląda mapy i plany miast, rozpoznaje większość znaków drogowych i piktogramów typu "uwaga prąd", liczy do 12 łącznie z liczebnikami porządkowymi, ale generalnie literkami gardzi. Zna kilka i dopytuje się o znaczenie słów, które widzi, lecz nie garnie się do nauki liter. Fascynują go budowle, konstrukcje, wszelkie mechanizmy i schematy. Zaczyna zadawać coraz bardziej wnikliwe pytania dotyczące zjawisk fizycznych czy chemicznych - tutaj oddaję pałeczkę tacie, bo moja wiedza kuleje. Nową pasją jest taniec. Od pewnego czasu Piotr namiętnie tańczy, z tym, że zawsze solo. Nie lubi tańców towarzyskich ani w kółeczku. Przepada za albumem "Granda" Moniki Brodki. Z Maćkiem potrafią przeskakać ją całą, a Piotrek demonstruje naprawdę fajne kroki. Naśladuje taniec z teledysków i śpiewa sam. Jeszcze kilka miesięcy temu nastawiony był wyłącznie na słuchanie, więc to nowość. Jest coraz bardziej samodzielny. Kilka razy dziennie słyszę "mamo kocham cię najbardziej na świecie, ale nie lubię jak mi przeszkadzasz" ;-)
Przed nami nowe wyzwania - przedszkole i narodziny młodszego rodzeństwa.
Życzę Ci synku byś zawsze wierzył w siebie, żebyś był szczęśliwy w zgodzie ze swoim charakterem i temperamentem, byś spotkał na swojej drodze prawdziwych przyjaciół i miał w życiu pasje, które będą dawały Ci radość i satysfakcję.




















8 komentarzy:

  1. Szczęśliwego życia, Piotrusiu! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sto lat dla dużego Piotrusia:)

    OdpowiedzUsuń
  3. 100 lat, zdróweczka i radochi po pachi dla Piotrusia!

    Ależ Ci wyrósł :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pieknie to napisalas:) a Piotrus to od urodzenia sliczny chlopaczek:)))) Az milo popatrzec:))) Oczka jak wegielki:)))
    Sto lat Piotrusiu:) Zdrowia i spelnienia marzen:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkiego najlepszego :D
    Mój pierwszy synek przyszedł na świat zaledwie kilka dni po Twoim :) Po opisie sądząc, mają dość podobne charakterki. Pozdrawiam ciepło i niech synek rośnie zdrowo!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale wyrósł, jakie to wyswiechtane powiedzenie :)
    A włoski mu chyba pociemniały?

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkiego najlepszego dla Piotra!

    Dla mnie takim najbardziej przełomowym okresem u Soni było między 1,5-2lata. Ale u dziewczynek to też trochę inaczej bywa.

    Bardzo podobny synek jest do Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń