wtorek, 18 czerwca 2013

wakacje - relacja foto


Fotograficznie ;-)
Pierwsze spotkanie z morzem tuż po przyjeździe, koło 6.30 rano.

Padaka

Nasz domek
Domki szeregówki, ale dzięki dużej ilości iglaków było wrażenie prywatności
Wyjazd przełomowy jeśli chodzi o lęk Piotra przed wodą, który pojawił się jakiś czas temu ni stąd ni zowąd. Czwartego dnia wszedł do morza, tuż przed wyjazdem odważył się na rejs statkiem pirackim. W nagrodę dostał piracką flagę, która teraz dumnie powiewa w jego pokoju.
Bombowiec w Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu - plenerowa część wystawy to super sprawa dla chłopaków
Zabawa z tatą i wujkiem
Na promie do Świnoujścia
Wieczorne rozgrywki
Ja ;-)
W drodze na plażę, taczki obowiązkowo
Ziiiimna woda
Hasło przewodnie każdego ranka - KOPIDÓŁ
Potwór spacyfikowany Bobem Budowniczym
Port w Kołobrzegu
Szaleństwa z tatą

Zasypywanie taty
Latarnia morska w Kołobrzegu
Marina w Kołobrzegu

Okręt wojenny w Skansenie Morskim w Kołobrzegu. Skansen morski to część Muzeum Historycznego. Z ich strony ciężko było wywnioskować, czy okręt jest już udostępniony do zwiedzania, więc jak normalni turyści udaliśmy się do informacji turystycznej. Pani zapewniła nas, że zwiedzać jak najbardziej można do 18, ba - nawet miała to wydrukowane w segregatorze. Mackowi bardzo zależało, szliśmy tam ponad godzinę z portu by pocałować klamkę, ponieważ ta część skansenu jest jeszcze w budowie i w ogóle nie zanosi się na otwarcie w tym sezonie. Informacji turystycznej w Kołobrzegu zdecydowanie dziękujemy.
Krakersy najlepiej smakują z piaskiem.
Wilczek morski.
Fontanna w Kołobrzegu. Spodobała mi się.
Ciekawa fasada na starówce a'la witraż.
Amfibie w Muzeum Oręża Polskiego.
Czołgiści tamże.


Piotr świetnie zniósł drogę powrotną. Zasnął o 16 kiedy wyjeżdżaliśmy ze Śwonoujścia, obudził się o 17.30 i do 22 czuwał patrząc przez okno, rozmawiając ze mną i pilotując tatę za pomocą atlasu drogowego. Zero potrzeby bajek, zabawiania, DVD. Super. Przysnął po 23 na 1.5 h, obudził się w garażu, pomaszerował skarpą do domu prosto do swojego łózka i momentalnie zasnął. Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona, bo jednak jazda była męcząca. nie mamy klimatyzacji w samochodzie, więc wiadomo - albo zaduch z tyłu albo huk od uchylonych okien. To była ta fajna twarz Piotra. Natomiast poza tym niestety przechodzimy trudny okres. Piotr świetnie bawił się z dziećmi, ale poza tym dawał w kość ostro. Histerie, protesty. Gdyby nie wózek nie zwiedzilibyśmy nic w Kołobrzegu chyba. Ostatniego dnia dał w Świnoujściu taki popis, że musieliśmy nieść go drącego się przez cały deptak, a przechodnie patrzyli na nas jakbyśmy się nad dzieckiem znęcali. Nie mam pojęcia czemu. Spał cała noc do 7.30, o 10 w samochodzie zasnął na 2 h więc do jasnej anielki był wypoczęty! Już nie mogę go tłumaczyć potrzebą snu. Nie jest lekko :-/

10 komentarzy:

  1. Zapomniałaś wyczernić zakopanego tatę :D Dobrze, że odpoczęliście :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudownie :) Miło Cię widzieć wypoczętą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. dużo zwiedziliście jak na 1 tydzień. fajny urlop- równowaga miedzy aktywnością a labą.

    szkoda, że synek dał Wam czasem popalić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolobrzeg to rzut beretem ode mnie...zawsze tam jezdzimy polazic po starowce:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że to nie tyle kwestia zmęczenia co po prostu emocji z którymi Piotrek może sobie jeszcze nie do końca radzić. To taki trudny wiek - niby dziecko już dużo wie, potrafi i rozumie ale emocje nie do końca potrafią za tym wszystkim nadążyć.

    Cieszę się, że wyjazd się udał.

    OdpowiedzUsuń
  6. Super zdjęcia :)

    A z Piotrkiem nie jest łatwo ale kiedyś będzie. :)
    Trzymajcie sie zdrowo :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Absolutnie po zdjeciach leku do wody nie widac:) Widac szal, ekscytacje i radosc:)) jednak tony piasku na plazy i woda to dla dzieci najfajniejsze miejsce na spedzanie czasu. No i moglas troche poleniuchowac, jak tata walczyl z Piotrem:)

    OdpowiedzUsuń
  8. znam kilka dzieciakow ktore maja to co piotrek. nie lubia tlumow, nowych miejsc. ale one wszystkie malo wychodzily na dwor jak byly male, zero placow zabaw gdzie byly dzieci itp dlatwgo teraz takie sa. strasznie.dziwi mnie zachowanie twojego dziecka. rozumiem ze starsze tak maja ale 2/3 latki nie maja problemow z czyms takim. nie chce byc zlosliwa czy cos .. ale wy nie mogecie wyjsc bo drzemka, bo piotrek nie lubi, itp .. tak nie fajnie troche

    OdpowiedzUsuń
  9. Niefajne zgadzam się. Piotrek od zawsze miał dużą potrzebą snu. Nie było problemu gdzieś tak do 2 roku 10 miesięcy, wsadzałam go w wózek i tyle. Teraz nie bardzo lubi wózek (cieżko lubić jak ledwo się mieści), a w nowym miejscu ciężko mu się wyciszyć. Było pół roku luzu po buncie dwulatka i teraz znowu cyrki. Według ksiażki "rozwój psychiczny dziecka od 0 do 10 roku" rozwój dziecka postępuje w cyklach półrocznych równowaga-nierównowaga i u Piotra wszystko się zgadza. Oprócz drzemki jest mega postęp. Jeszcze pół roku temu Piotrek nie bardzo chciał bawić się z innymi dziećmi, teraz wśród dzieci czuje się świetnie, sam zawiera znajomości i inicjuje zabawy, zaczepia dzieci. Nie chce nic mówić, ale Antek ma dopiero półtora roku. Piotrek w tym wieku był w miarę bezproblemowy, owszem kaskader ale to wszystko. Akcje zaczęły się przez 2 urodzinami.

    OdpowiedzUsuń