niedziela, 24 listopada 2013

chorujemy i prezenty

Dalej chorujemy. Trzecia doba na antybiotyku. Wydaje mi sie, ze jest lepiej ale boje się cokolwiek myslec, bo sytuacja zmienia sie jak w kalejdoskopie. w piatek rano tez odnosilam wrazenie, ze mamy poprawe a potem nastapilo pogorszenie. No niestety zapalenie pluc :-(
Generalnie do d.... Ja zle znosze szpitale choc wszyscy sa mili i pomocni. Tylek i kregoslup mi wysiada od siedzenia na twardym krzesle lub lezance. Maz chory goni w pietke bo musi do konca listopada przetargi pozamykac, poklocil sie z tesciowa, ktora pomaga bardzo przy Piotrku ale tez czepia sie o rozne domowe sprawy. Piotrus teskni, nie mam jak sie z nim zobaczyc bo nadal nie wyszedl do kobca z przeziebienia a nawet gdyby to musialyby z nim przyjechac dwie osoby by jedna mogla najpierw do nas wejsc na gore i bym mgla je wytlumaczyc co i jak.
Ratuje mnie tablet i net. Nie jestem w stanie skupic sie na ksiazce, na gazecie wiec zamiast siedziec i gapic sie w sciane stukam w ekran jednabreka druga lulajac. Nadal jestesmy sami w pokoju, nie nawiazuje kontaktow z babkami z sasiednich pokoi bo boje sie, ze przejme w ten spisob cos od ich dzieci i przekaze Tomkowi. Rozmawiam tylko z pielegniarkami i lekarka. Zeby nie zwariowac szukam w necie inspiracji na prezenty bozonarodzeniowe dla dzieci i oddaje sie swojemu hobby  - wyszukuwaniem na allegro uzywanych perelek dla dzieci za grosze.
Na razie zdecydowalam sie na deske lub dysk do balansowania dla Piotrka, a teraz szukam cuekawych klockow magnetycznych a'la Geomag, oryginalnensa fajne ale za drogie.

4 komentarze:

  1. Biedaki! Rozumiem Cię doskonale z tym szpitalem i mam nadzieję że to już niedługo!
    A jak znajdziesz coś w temacie klocków magnetycznych, daj znać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. trzymajcie się
    duuużo zdrówka

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem z Tobą całym sercem. Bardzo mi przykro, że zamiast ustalać rutynę w domu, tak się męczycie. Jeszcze trochę i będziece w domu. I mnóstwa zdrowia życzę, a Tobie siły. Podziwiam Cię - ja bym już była pewnie w psychiatryku, szpitale to moja fobia, największa chyba, boję się ich, paraliżują mnie i odbija mi w szpitalu :(

    OdpowiedzUsuń