niedziela, 26 stycznia 2014

dobrymi checiami jest pieklo wybrukowane czyli jak oszpecilam dziecko :-/

Ostrzyglam dzisiaj Piotrka maszynka. Pierwszy raz w zyciu. Wyglada koszmarnie. Jakby uciekl z wiezienia. Nie wiem gdzie mialam oczy. Dopoki nie umylam mu wlosow po wszystkim wydawalo mi sie, ze jest w miare OK. Nie jest. Zabki, duze roznice w grubosci, lyse packi. Moj maz gdy go zobaczyl wsciekl sie. Stwierdzil, ze wstyd sie z nim gdziekolwiek pokazac i ma racje :-( Chyba sie jutro pod ziemie zapadne w przedszkolu. Nie wklejam zdjecia bo mi wstyd :-(
A zrobilam to spontanicznie w akcie desperacji. Wizyty z fryzjerem u Piotrka to dramat. Poki byl maly jakos szlo. Dalo sie go zajac na chwile soczkiem czy chrupkiem. Im jest starszy tym gorzej. Rozchodzi sie o to, ze on nienawidzi wloskow spadajacych na twarz czy nawet pelerynke. Poza tym kreci sie i wpada w panike nawet gdy lekko sie mu glowe przytrzyma. Strzyzenie go to histeria, panika, ryk, placz. Piotrek caly spocony, splakany, ja trzymam mu nogi nogami, a rekami unieruchamiam mu rece i glowe. Po wszystkim jestem wykonczona. Piotrek ma chyba jakas nadwrazliwosc i klaustrofobie. Ja tez wpadam w panike gdy ktos ogranicza mi ruchy. Z nim nie ma wtedy kontaktu. Jest jak opetany.
Od razu powiem - w tym momencie nie da sie ostrzyc Piotrka inaczej niz unieruchamiajac go sila, ignorujac wrzask by zrobic to jak najszybciej. A strzyc trzeba. Ma geste sztywne wlosy. Gdy sa za dlugie to codziennie rano tyl glowy jest w dredach trudnych do rozczesania, wlosy stercza na wszystkie strony i wyglada okropnie. Probowalam odpuscic temat i po prostu nie obcinac mu wlosow, bralam pod uwage chlopca z kitka tylko ze wygladal gorzej niz okropnie. Choc lepiej niz teraz :-(
Zanim posypia sie na mnie gromy ze sie nad dzieckiem znecam od razu powiem ze probowalismy wszystkiego. Byly rozmowy, zabawy we fryzjera, towarzyszyl mi, tacie i babci, nawet pozwolilam mu obciac sobie kilka kosmykow. Odwiedzilismy z kilkanascie zakladow w tym dwa mega wypasione salony dzieciece z zabawkami, telewizorami i specjalnymi krzeselkami oraz obsluga tanczaca doslownie wokol dzieci. Probowal moj wujek, ktory strzyze swoje wnuki sam. Wszedzie to samo. Ryk nieziemski od pierwszego ciachniecia. W wiekszosci zakladow po kilku cieciach fryzjerki rezygnowaly argumentujac to tym, ze boja sie go skaleczyc. Bo on sie wije i wierzga nieziemsko i dla kogos kto go nie zna jest to widok koszmarny. Ja wiem, ze gdy tylko wyjdziemy na ulice Piotrek znow bedzie zachowywal sie normalnie. Nawet fryzjerki z zakladow dzieciecych nie daly rady. W wielu miejscach odmowiono nam tez argumentujac to troska o komfort innych klientow i ja to rozumiem, nikt nie chce byc obslugiwany w towarzystwie dziecka, ktore zachowuje sie tak jakby sie nad nim znecano i wyje tak ze bebenki w uszach pekaja. Do niedawna mielismy jedna fryzjerke na osiedlu mojej mamy. Na drugim koncu miasta. Ona jedna z wielkim trudem dawala rade wylaczyc sie psychicznie i na szybko ostrzyc go prowizorycznie. Prosila jedynie by umawiac sie tuz przed zamknieciem zakladu by innych klientow nie straszyc. Nawet ona jednak ostatnio stwierdzila, ze Piotrek jest coraz silniejszy i juz dluzej boi sie go strzyc.
Staralam sie robic to jak najrzadziej. Nie podobaja mi sie chlopcy w bardzo krotkich wlosach, ale zawsze prosilam o takie ciecie by starczylo jak najdluzej. Piotrkowi wlosy rosna bardzo szybko. W ciazy bylam z nim u fryzjera tylko raz. Potem balam sie, ze kopnie mnie w brzuch. Byla moja mama potem i tez stwierdzila ze finito, ze ma dosc. Dlatego gdy Maciek kupil nowa maszynke spontanicznie postanowilam sprobowac. Siedzac na podlodze i unieruchamiajac Piotrka nogami i jedna reka. Cholera wydawalo mi sie, ze idzie dobrze i ze po prostu zetne nadmiar wlosow zostawiajac ksztalt fryzury. Nie wiem jak moglam go tak oszpecic :-( Z miesiac minie zanim bedzie sie dalo cos wyrownac. Jestem na siebie wsciekla. Jak tesciowa go w czwartek zobaczy to....

18 komentarzy:

  1. Nie przejmuj sie mezem i tesciowa, jak tacy madrzy, to mogli to zamiast Ciebie zrobic. Wlosy odrosna, Piotrek dorosnie, tylko Ty co sie nadenerwujesz to Twoje... Z Camilla z roku na rok jest coraz wiekszy problem z obcinaniem paznokci, szczegolnie u stop. Nigdy jej przy tym zadnej krzywdy nie zrobilam, a ona coraz bardziej sie tego boi, co przejawia sie najpierw jeczeniem, potem wyrywaniem mi nog, nastepnie moim wkurzeniem i jej placzem. Przed kazdym zaplanowanym obcinaniem jestem chora z nerwow juz na wszelki wupadek :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego właśnie powodu obcinam Radkowi paznokcie u stóp na śpiocha :) Szkoda moich i jego nerwów :)

      Usuń
    2. Kropka, jak wlacze swiatlo, to sie Camilla obudzi, a przy wlaczonym nie zasnie. Dopoki mala byla i w dzien spala, obcinalam na spiocha, teraz tak z Cati robie - natazie tylko paznokcie od raczek, przy stopach jakos powoli rosna i jeszcze nie bylo potrzeby.

      Usuń
  2. Ups :((( Jedyne pocieszenie jakie przychodzi, to: spokojnie, odrosną...
    A do czasu aż nie odrosną jakoś trzeba będzie z tym żyć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przecież to tylko włosy... Nie martw sie tak bardzo, odrosna ... I chyba mu odpuść na trochę, jest coraz większy... Jak włosy zaczną mu wchodzić w oczy i uszy, może sam poprosi... Może go wtedy spineczkami rozowymi trochę postrasz;) wiem, ze łatwo sie mówi Filip tez sie bal na szczęście już mu przeszło...ponoć dzieci sie boja bo włosy czy paznokcie to cześć ich ciała ... Wiesz jak to jest, każde z nich ma swój własny czas...Piotrka tez przyjdzie:) i nie zamartwiaj sie :) głowa do góry! Jak to mówi moja Mama " oby większych nieszczęść nie było" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jak mąż jest wściekły, to niech on idzie z nim kolejnym razem do fryzjera (albo teściowa) wiem-pewnie nie ma czasu. skoro tak niech nie marudzi. poza tym jestem przekonana, że gdyby mu zależało znalazłby czas. ale najlepiej zrzucić wszystko na Ciebie, a potem mieć pretensje. przepraszam , jeśli zbyt ostro to napisałam, ale tak to wygląda z boku, a moja L. tak mnie ostatnio testuje, że rozumiem Cię jeszcze lepiej. pozdrawiam i trzymaj się Nessie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się z tym zgadzam, kazdy mądry jak nic nie robi. :/
      Kararelka

      Usuń
  5. Zgadzam się, że włosy odrosną, nie przejmuj się aż tak bardzo, pamiętam, jak sama strzygłam Jasia na zasadzie ciach nad czołem, ciach na karku - jak za Pasta - i musiał z tym żyć. Maszynką nawet nam idzie, choć delikwent się wije i wrzeszczy, ale ja kupiłam taką z regulacją odległości (nie umiem tego nazwać, chodzi o to że wybierasz długość) i najpierw na próbę ostrzygłam na najdłuższej, żeby mieć w razie czego margines na poprawki, a następnego dnia dokończyłam na krótszej nakładce... na FB jest aktualne zdjęcie (to z tatusiem), mimo niedoróbek strasznie nie jest - może takie nakładki to właśnie rozwiązanie? I łączę się w bólu, też mam antyfryzjerowego panikarza.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bym go w tej sytuacji objechała na równo maszynką, na 3 mm :) Ma puiękną okrągłą głowę, lepiej tak niż placki :D

    OdpowiedzUsuń
  7. A nie możesz mu ostrzyc całej głowy na równo?
    To tylko włosy, bez przesady żeby wpadac z takiego powodu we wściekłość...
    Ja Zuzce raz grzywke obcinałam i po wyschnięciu zostały jej nędzne resztki haha.

    Kararelka

    OdpowiedzUsuń
  8. No właśnie, ja bym przeleciała teraz całość głowy na jedną długość, tak żeby nie było różnic.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziewczyny szkoda gadac. Moj maz podszedl.do sprawy mega powaznie. Wsciekly jak nigdy. Mowi ze jak go teraz bardziej ostrzyzemy to bedzie jeszcze gorzej, ze te biale placki musza choc troche zarosnac i zabronil mi robic czegokolwiek na wlasna reke.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jezu, przeciez to tylko wlosy, a afera jak bys mu co najmniej uszy poobcinala...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwłaszcza, że u chłopaka po strzyżeniu to i w 2 tyg przecież odrastają sporo ;)
      Nessie a Ty potrafisz odszczeknąć jak on tak na Ciebie napada?

      Usuń
  11. Rzadko napada. Potrafie i tak zrobilam ale w tym wypadku to ja zawalilam i ma pelne prawo byc wsciekly

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma prawa. To tylko włosy, odrosną w kilka tygodni. Jeśli ktoś się o to wścieka to ma chyba mało problemów w zyciu.
      Nie bądź taka ofiara losu, jesteś twarda babka więc egzekwuj jakąś sprawiedliwość.
      Przecież szkoda nerwów na awantury o głupie kudły, no. :/

      Usuń
  12. Bedzie ze wredna jestem ale naprawde na poczatku postu sie smialam (cos czuej ze karma sie odbije i jak keidys mi przyjdzie obcinac dziecku wlosy to tez bede miala mega problemy)
    W kazdym razie ja keidys tak mlodszego brata obcielam;p Wygladal starsznie ale tak jak wszyscy mowia wlosy odrosly;p i przynajmniej wiedzileismy ze z glowa gladka jak kolano mu nie do twarzy ;)
    a jak nastepnym razem nadejdzie czas wyjscia do fryzjera to wyslij meza ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nessie, tez jestem za tym, aby objechac Piotrka maszynka. widzialam zdjecia na FB. jesli skrocisz i to porzadnie na 3mm, placki beda ale nie tak widoczne jak teraz.
    maz wsciekly o wlosny? chyba nie ma wiekszych problemow.
    cutie-pie

    OdpowiedzUsuń