niedziela, 26 stycznia 2014

Turnau

Czy też tak macie, że Wasza młodość kojarzy się Wam zawsze z jakimś rodzajem muzyki? Ja  tak. W moim przypadku szczenięce lata to Piwnica Pod Baranami, a przede wszystkim Grzegorz Turnau. Turnaua wielbiłam i wielbię do dzisiaj. To jeden z niewielu wykonawców, którego płyt mogą słuchać na okrągło. Najbardziej lubię pierwsze albumy. Z nimi tez wiążą się moje najpiękniejsze wspomnienia - wielka, platoniczna wprawdzie ale wielka i gorąca miłość, obozy językowe w liceum, spacery nocą po lesie pod gwiazdami, wschody słońca nad morzem. Ehhh. Mieszkałam wtedy z mamą w jednym pokoju i by spokojnie posłuchać muzyki wychodziłam na spacer z walkmanem wieczorami. Mama bała się o mnie, że wędruję po ciemku nieprzytomna i miała rację. Uwielbiałam te spacery. Słuchawki na uszach, muzyka i cały świat mógłby nie istnieć.
Później w ramach pracy zawodowej miałam okazję poznać osobiście Grzegorza Turnaua i rozmawiać z nim wielokrotnie. Okazał się być ciepłym, skromnym i bardzo sympatycznym człowiekiem. Byłam na wielu jego koncertach.
Dla Was




1 komentarz:

  1. Mi okres studiów kojarzy się z G.Turnauem, bo też jestem fanką jego muzyki : Swojego czasu nie opuszczałam żadnego koncertu jak grał w Warszawie:)

    OdpowiedzUsuń