czwartek, 27 lutego 2014

Noc wariatow

Spicie? ;-)
Zakrecona noc. Tomek juz drugi raz budzi sie na jedzenie - ewidentnie potrzebuje jakiej kaszki na wieczor, szkoda tylko ze nie lubi. Piotrusiowi zaszkodzilo cos (moze oponki serowe, ktore robili w przedszkolu). Juz czwarty raz wymiotuje po trochu. Spac sie nie da, bo po dachu biegaja i marcuja koty. Wytrwale koty, musialy wspiac sie na drzewo i stamtad skoczyc na dach. Czekamy na kolejne atrakcje :-))))))))))))

1 komentarz:

  1. E tam zakrecona, normalna noc matki ;) Mam nadzieje, ze Piotrus juz dobrze sie czuje

    OdpowiedzUsuń