czwartek, 22 maja 2014

ostateczny koniec koszmaru

O tym, że nienawidzę i że nie utrzymuję z nim stosunków pisałam TU.
A TU o tym, że panicznie boje się, że dowie się, że ma wnuki i zrobi im krzywdę.
Już koniec koszmaru. Mój ojciec zmarł w niedzielę. Dzisiaj był pogrzeb. Może jestem potworem, ale nie czuję smutku. Czuję ulgę. Już nie będę się bać, że spotkam  go na ulicy i zatruje życie moim synom tak jak zatruł moje. Zamykam ten rozdział. Teraz jeszcze trochę działań prawnych by zabezpieczyć siebie i dzieci przed spłacaniem jego ogromnych długów i koniec. Wiem co robić.
Jestem potwornie zmęczona. O śmierci dowiedziałam się w poniedziałek rano. Dwa dni jeździłam non stop od urzędu do urzędu, od instytucji do instytucji by załatwić formalności i pogrzeb, ponieważ było to dość skomplikowane m.in. z powodu tego, że przy ojcu nie było dowodu osobistego, a ja nie wiem gdzie może on być ani z kim się kontaktował. Nie chce wiedzieć zresztą. Załatwiłam to co załatwić należało łącznie z identyfikacją zwłok w trybie zadaniowym, bez emocji. Teraz chcę odpocząć. Zrezygnowaliśmy z zapraszania znajomych na weekend o czym wspominałam w ostatnim poście. Po prostu nie mam fizycznie siły podejmować w tym momencie gości, gotować, ogarniać dom, który zarósł brudem, zajmować się obcymi dziećmi. Potrzebuję w ten weekend wyciszenia i czasu tylko z najbliższymi.

13 komentarzy:

  1. gdy przeczytałam tytuł twojego wpisu od razu pomyślałam, że on umarł. Szkoda tylko, że musiałaś uczestniczyć w tych wszystkich formalnościach....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie musialam ale zrobilam to dla dzieci. Nie chcialam by zostal.pochowany przez opieje spoleczna w zbiorowym grobie Chlopcy beda kiedys pytac o dziadka. Powiem ze byl chory i unarl, pokaz grob. Ponadto chcialam sama osobiscie zalatwic akt zgonu, miec go od razu w rece by jak najszybciej moc rozpoczac kroki prawne w celu odrzucenia spadku.

      Usuń
    2. rozumiem, nie za bardzo miałaś wyjście... życzę ci abyś jak najprędzej odpoczeła, wyciszyła emocje i wróciła do swojego lepszego świata.

      Usuń
  2. Dlaczego miałby ktoś pomyśleć, że jesteś potworem? Nie czytałam tamtych postów, ale mam na tyle wyobraźni, dodatkowo popartej własnymi doświadczeniami, żeby wiedzieć, że rodzic może dziecku spieprzyć życie na długie lata, o ile nie na zawsze, bo blizny psychiczne czasami nigdy się nie goją.

    Sama zastanawiam się, co będę czuła, kiedy umrze mój ojciec. To bardzo specyficzna postać w moim życiu. Czy będzie mi czegoś z Nim związanego brakowało? Nie. Dobre wspomnienia? Może ze dwa, trzy... Co poza tym? Wieczny strach, stres, nerwy. Świadomość, że zepsuł życie mojej mamie, bratu, mnie... Eh, długo by pisać.
    Rozumiem i przytulam Cię dziś mocno.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie jesteś żadnym potworem.. to on nim był.. życzę spokoju i odpoczynku..

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpoczywaj, kochana, daj sobie czas. Lata strachu są już za Tobą.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj Nessie.... Domyślam sie, ze odczułam ulgę ale tez, ze musisz byc teraz wykończona .... Fizycznie i psychicznie.... Czasami po długotrwałym stresie jeszcze bardziej męczące bywa jego zakończenie , pozbycie sie.... Teraz powolutku wycisz sie I odpocznij ...

    OdpowiedzUsuń
  6. Sama przez to niedawno przechodziłam z resztą sama wiesz. Na szczęście mnie ominął pogrzeb, nie musiałam patrzeć na ojca w trumnie z czego bardzo się cieszę. A żałoba trwała u mnie miesiąc. Nawet przez kilka dni po tym jak się dowiedziałam o śmierci chodziłam w żałobie, bo zwyczajnie tego potrzebowałam.

    Trzymaj się i życzę Ci spokoju w tym spokoju :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Teraz juz nie bedziesz musiala rozgladac sie gdziekolwiek pojdziesz.

    OdpowiedzUsuń
  8. Przykre, trudne. Życzę ci spokoju i dobra.

    OdpowiedzUsuń