czwartek, 8 maja 2014

te dni sponsoruje hasło "kopidół" :-)

Ostatnie dni upływają nam pod hasłem robót ziemnych i euforii Piotrka z tego powodu. Oraz mojego powrotu do pracy.
O tym to nawet pisać mi się nie chce. Trzeba z tej firmy uciekać w przyszłym roku najdalej jak się da. Obroty mizerne, prowizja od obrotów zerowa tylko goła pensja, atmosfera wisielcza. Nie będę więc się nad tym rozwodzić, na razie muszę tam do końca roku pracować, więc postaram się zdystansować psychicznie i robić swoje.
Wracając do prac ziemnych to środa była dniem dla mojego syna niezwykle emocjonującym. Tego dnia jechał z przedszkolem na wycieczkę na lotnisko i rozpoczęło się kopanie naszego podjazdu. Prace zakrojone dość szeroko, bo wiązały się z wyprowadzeniem studzienki i zrobieniem przy okazji fundamentów pod przyszłą bramę. Jak o 7 rano zobaczył koparkę na podjeździe to chciał biec w piżamie i bez majtek :-) Dobrze, że była wtedy u nas moja mama, która została z Tomkiem, a Piotrek jak nigdy w  5 minut się ubrał, przegryzł parę kęsów bułki i warował na dole, a kiedy M przywiózł go z przedszkola i zobaczył  jakie doły zostały wykopane pod jego nieobecność po prostu oniemiał ze szczęścia. Od dwóch dni z tatą i dziadkiem urzęduje cały wieczór na dole z własną łopatą, koparką i wywrotką i "pomaga". W środę był tak wykończony, że zaliczyliśmy histerię gdy koparka odjechała i trzeba było brudnego i spoconego delikwenta wsadzić pod prysznic.Tomek też z zaciekawieniem przyglądał się pracom.







4 komentarze:

  1. I tunwidac roznice miedzy chlopcami i dziewczynkami,ma mowi sie o tym, ze nie powinno sie dzielic zabawek i zabaw na typowe dla chlopcow i typowe dla dziewczyn. Jestem pewna, ze Camilla nawet by kie spojrzala w strone koparki i dolow :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alez oczywiscie, ze sa roznice i rownanie na sile nie ma sensu. Piotrus mial i autka i lalke i zestaw filizanek i pluszaki i wybral auta oraz lopaty. Aczkolwiek znam chlopca fana zwierzat, ktory na takie maszyny tez nie spojrzy.

      Usuń
    2. Ja też bym sterczała tam cały dzień! ;-)

      Usuń
  2. Dla małego chłopca to naprawdę musi być niezwykle fascynujące. Szkoda, że nie potrafimy spojrzeć na codzienność oczami dziecka :)
    A co do pracy, to życzę żebyś szybko znalazła coś satysfakcjonującego. Pozdrawiam

    Ps. Moja Lila ma fazę na śmieciary :)

    OdpowiedzUsuń