niedziela, 8 czerwca 2014

matka sie modli

O to by przeziebienie Tomka pozostalo przeziebieniem, a nie czyms gorszym
By kaszel Piotrka w nocy z soboty na niedziele spacyfikowany rano inhalacjami z soli fizjologicznej i syropem nie okazal sie wstepem do czegos gorszego
Obaj chlopcy przebadani dzisiaj w przychodni dyzurnej, niby jest dobrze, ale kto to wie
I jeszcze matka zupelnie przyziemnie modli sie by mogla chodzic do pracy przez te trzy dni do srody, bo naprawde musi! Bo sa wazni goscie zagraniczni, z ktorymi rozmowy dyrektor specjalnie przelozyl z czwartku na wtorek i srode, bo matka w czwartki nie pracuje, a oni dostosowali plany lotow. Jak matka nawali to bedzie to delikatnie mowiac zle widziane, zwlaszcza ze odkad wrocila do pracy miesiac temu na preferencyjnych warunkach juz kilka razy musiala sie zwalniac z powodow dzieciowych.
Matka wiec modli sie by Tomek nie byl marudny i nie dal babci w kosc tak jak ostatnio podczas zabkowania gdy musiala w trybie pilnym jechac wczesniej do domu. Zeby na wyswietlaczu komorki nie pojawil sie numer przedszkola, bo to oznacza jedno- nie da sie byc jednoczesnie z chorym dzieckiem w domu oraz w pracy. Tata nie ma przez najblizszych kilka miesiecy mozliwosci wziecia opieki na dziecko ze wzgledow formalnych.
No i ogolnie dosc wazny tydzien pod wzgledem przedszkolnym - jutro proba kostiumowa, w srode zebranie, w piatek przedstawienie, ktorym Piotrek zyje. Byloby mu przykro gdyby go ominelo.
Modli sie wiec matka by dozeglowac do piatku jakos.
P.S. post znow komorkowo-tabletowy, nie chce mi sie bawic w instalowanie polskiej klawiatury

4 komentarze:

  1. Doskonale pamietam te modlitwy, gdy wieczorem z pokoju spiacej Camilli dobiegal kaszel, a ja rano na kilka dni sluzbowo mialam wyjechac lub od rana do wieczora musialam firme na branzowej imprezie reprezentowac...

    OdpowiedzUsuń
  2. Bycie pracujaca mama to wyzwanie. Nie zazdroszcze tego napiecia i niepewnosci, ale trzymam kciuki, zeby byli dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymamy kciuki, by było ZDROWO! Znam ten lęk, że znowu dziecko będzie chory. U nas to samo, przedszkolak przynosi co chwilę jakieś choróbska!

    OdpowiedzUsuń