sobota, 5 lipca 2014

klockowi

Oboje z mężem jesteśmy wybitnie klockowi. Klocki uwielbiamy.
Klocki Lego były moja ulubiona zabawka z dzieciństwa. Bardzo się cieszę, że Piotrek podziela nasze pasje i budowanie sprawia mu frajdę. Klocki mamy w domu różne, ale prym wiodą nieśmiertelne Lego. Na razie Duplo - Piotruś nie radzi sobie jeszcze z małymi elementami. Jednak nawet i z Duplo można budować niesamowite konstrukcje. Prym wiedzie mój mąż. Potrafi wyczarować nawet profesjonalną piłę tarczową. Nie lubimy gotowych zabawek -modeli typu Playmobil. Uważamy, że choćby były nie wiem jak świetne pod względem dopracowania szczegółów to klocki są dużo lepsze, bo pozostawiają pole dla wyobraźni, a tak to dziecko ma wszystko podane na tacy.
Lego są klasą samą w sobie i niestety to dość droga impreza. My radzimy sobie kupujac Lego używane. Śledzę aukcje na allegro - można wypatrzyć prawdziwe perełki. Piotrek ma wielkie pudło Duplo, z czego tylko jeden zestaw był nowy. Zaopatrujemy się też w Domu Wiktorii - sklepie z używanymi klockami Lego. Można kupować przez internet, my mamy o tyle wygodniej, że sklep ten jest obecnie rzut beretem od pracy M i zagląda on tam gdy wiemy,że jest świeża dostawa.   mamy wielki plac budowy z drugiej ręki z dźwigiem, laweta i innymi maszynami, sporo autek, elementów z kołami oraz cała masę klocków podstawowych. Na zdjęciu powyżej nasze ostatnie zdobycze z Domu Wiktorii. Nie widać dobrze, ale M zainwestował w klocki z kółkami żeby budować pociąg. Klocki myję dokładnie, wyparzam i są jak nowe.
Eksperymentujemy też z innymi rodzajami klocków - drewnianymi, waflami, a ostatnio Piotrek odkrywa świat klocków magnetycznych. Najmłodszy członek rodziny również wykazuje duże zainteresowanie taką zabawką - ma swoje własne pierwsze klocki, którymi potrafi bawić się dość długo i umie już łączyć dwa elementy.



4 komentarze:

  1. A u nas od zawsze klocki leza odlogiem, wiec przestalam je kupowac. Bez nich tez dziecko mkze sie dobrze rozwijac, nie bede do nich nikogo zmuszac ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne ze tak. Piotrek odrzuca wszelkie planszowki czy gry zrecznosciowe typu karmienie hipopotamow.

      Usuń
  2. U nas drewniane rządzą jak na razie jako broń armatnia :/...budowanie im nie w głowie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też jestem fanem Duplo. Mam to szczęście, że tutaj mogę często i tanio kupić nowe mniejsze i większe zestawy na promocjach, a i używane tutaj są tańsze niż w Polsce :)

    OdpowiedzUsuń