sobota, 13 września 2014

młody inżynier w elektrociepłowni, schodki i twarda woda

Dzisiaj dzieciaki miały używanie. Tomek cieszył się kilkoma godzinami z tatą na wyłączność (tata to naczelny klaun rodzinny, dużo zabawniejszy od mamy), a ja z Piotrkiem wybraliśmy się na dzień otwarty w krakowskiej elektrociepłowni.

Najpierw jednak pochwalę się dwoma nowymi nabytkami. W zeszłym tygodniu po dwóch latach debat i zastanawiania się zainstalowano nam centralny zmiękczacz wody. Wodę mamy bardzo twardą, zawapnioną i baliśmy się o ciągłe naprawy urządzeń domowych, a zwłaszcza kotła. Druga sprawa to schodki, które mają prowadzić na górę skarpy, na której stoi nasz dom. Zaczynają one powoli nabierać realnych kształtów. Gotowa jest już dolna betonowa część, a M z teściem wymierzyli, wycięli i zabejcowali drewniane stopnie, które zamontowane zostaną w dalszej części. Nareszcie będzie można wygodniej wejść na górną część działki, a warto ponieważ rozciąga się stamtąd obłędny widok na okolice, rosną tam grzyby, posadziliśmy tam drzewka owocowe, kwitnie pigwowiec. Może nie jest to teren do zabaw dla małych dzieci bo łąka jest spadzista, ale w przyszłości będzie to miłe miejsce do wylegiwania się na kocyku z dala od zgiełku samochodów.
Wracając zaś do elektrociepłowni to była to już druga elektrownia, którą Piotrek zwiedził. Pierwszą była elektrownia wodna w Niedzicy. Ciekawe, że tam obowiązywał absolutny zakaz robienia zdjęć, ba - wszystko musieliśmy zostawić w depozycie, a tutaj nikt na to nie zwracał uwagi, choć mechanizmy podobne. Piotrek zachwycony (ja pod koniec trochę już nudzona). On lubi takie industrialne klimaty. Taki już jest. Takie zoo na przykład owszem podoba mu się, owszem poogląda zwierzaki, ale żeby w zachwyt i ekscytację z tego powodu wpadać to absolutnie nie. To jest młody mechanik i inżynier - samochody, mechanizmy, turbiny, rury to jest to. Dla mnie był to drugi raz w tej elektrociepłowni. Lata temu jeszcze przed ślubem zwiedziliśmy ją z M również w czasie dni otwartych. Kolejna w kolejce jest huta, w której również byliśmy, a teraz kolej by pokazać ją Piotrowi.
 Atrakcje dla dzieci przed wejściem - super sprawa, bo zainteresowanie było tak duże, że na wejście naszej grupy musieliśmy czekać godzinę












5 komentarzy:

  1. Piotrek to 100%owy facet. Jestem strasznie ciekawa kim zostanie w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna wycieczka, musiałbyc ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Inżynier to dobry zawód, ale mało płatny. Fajna ekspedycja!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mało płatny ? Gdy brakuje inżynierów? Wszyscy znani mi inżynierowie zarabiają bardzo ładnie. A jak mają własne firmy to świetnie. Podziwiam Cię za te wycieczki z Piotrem, super ze tak różnorodne. To jest inwestycja w jego wykształcenie. Fel

    OdpowiedzUsuń
  5. Super :) Szkoda że u nas nikt nie organizuje takich dni otwartych :(

    OdpowiedzUsuń