piątek, 31 października 2014

dziecko i śmierć

Jak wytłumaczyć dziecku śmierć?
Do kwietnia tego roku to pojęcie stanowiło dla Piotrka kompletną abstrakcję. Potem zmarł mój wujek, którego dobrze znał, lubił i każdy wyjazd na wieś był wyjazdem "do wujka Michała", choć spędzaliśmy tam czas w większym gronie rodzinnym. Wieś = wujek Michał.
Na pogrzeb Piotrka nie wzięliśmy. To była niespodziewana śmierć, szok dla wszystkich i nie chciałam by oglądał bliskich pogrążonych w rozpaczy. Wytłumaczyliśmy mu co sie stało na miarę naszych możliwości delikatnie. Powoli dociera do niego, że wujek już nie wróci. Widzę, że to w nim tkwi. Ni stąd ni zowąd podczas zabawy zadaje nam pytania:
"Dlaczego wujek Wojtek nie ma już taty?"
"Dlaczego lekarze nie mogli pomóc wujkowi Michałowi?"
I trudniejsze
"Czy jeśli zachoruję to mi lekarze też nie pomogą? Czy wtedy umrę?"
"Mamo jak długo będziesz żyła?"
Mimo, że osobiście wieżę w reinkarnację boję się tego tematu. Wiem, że w jego główce powoli pojawia się świadomość, że rodzice nie będą żyć wiecznie, że się tego boi.
Chciałabym synku dożyć sędziwej starości i towarzyszyć Ci jak najdłużej.....

czwartek, 30 października 2014

makabreska w kościele

W zeszłą sobotę byliśmy na ślubie znajomych w kościele Arka Pana w Krakowie i od tego czasu ciągle mam przed oczami tę figurę Chrystusa. Rzeźbę, którą mnie przeraziła i zniesmaczyła.

poniedziałek, 20 października 2014

moje - twoje, czyli walka o własność w rodzeństwie - prośba o rady



Doszliśmy do etapu, gdy ustosunkować trzeba się do tematu własności i jej poszanowana w kontekście rodzeństwa. Przyznam, że trochę się miotamy i będę wdzięczna doświadczonym multi-mamom za podzielenie się swoimi doświadczeniami w tej kwestii.

sobota, 18 października 2014

Wioski Świata

W centrum Krakowa, praktycznie nierozreklamowany znajduje się Park Edukacji Globalnej "Wioski Świata" prowadzony przez Salezjański Wolontariat Misyjny "Młodzi Światu". Nazwa może trochę na wyrost, ale na pewno jest to miejsce warte odwiedzenia z dzieciakami.

piątek, 17 października 2014

urodziny, zgrzyty ze szwagrem i choroby

Impreza urodzinowa Tomka odbyła się w sobotę. Nic formalnego. Grill przygotowany przez teścia, spaghetti, sałatki i tort. Pogoda dopisała, więc spędziliśmy czas przed domem. Nie posiadamy jeszcze porządnych mebli ogrodowych, więc oprawa lekko prowizoryczna.

wtorek, 14 października 2014

Sto lat Tomusiu :-)



15 października o 8.30 minął rok odkąd jesteśmy we czwórkę.
Rok odkąd nasza rodzina jest kompletna. Odkąd w obu pokojach dziecięcych nocą słychać posapywanie ich lokatorów (no OK, w Tomkowym od przeprowadzki w Sylwestra ;-)
Piotruś wywrócił nasze życie do góry nogami, a Tomek wywołał kolejne trzęsienie ziemi. Pozytywne.
To był dla mnie pełen przeróżnych silnych emocji, od euforii i pełni szczęścia do kompletnego załamania. Rok bardzo intensywny. Było pięknie i potwornie ciężko.
Rok temu nie wiedziałam, jak to będzie. Byłam mamą trzylatka, której wyobrażenia na temat podwójnego macierzyństwa, teraz to widzę, miały się nijak do rzeczywistości. Bo jest zupełnie inaczej niż sądziłam. Pod pewnymi względami dużo łatwej niż przewidywałam, pod innymi ciężej, generalnie zupelnie inaczej i czas gdy byłam mamą tylko jednego chłopczyka wydaje mi się teraz bardzo odległy.
Po domu raczkuje Tomek, tak podobny do taty, tak różny od brata. Pogodny niebieskooki chłopczyk. Dokładny i skrupulatny. Sam wynajduje sobie różne zajęcia i obserwuje życie domowe, podąża za bratem i cieszy całym sobą na jego widok i z każdej oznaki zainteresowania z jego strony. To taki nasz domowy misio kochany. Kocham Cię Synku. Życzę Ci żebyś miał dobre życie, żebyś mądrze decydował i żebyś zawsze miał obok siebie bliskich.

















czwartek, 9 października 2014

wtorek, 7 października 2014

w górach jest wszystko, co kocham

Spędziliśmy absolutnie świetny, wspaniały, rewelacyjny weekend ze starszym synem na rajdzie rodzinnym PTTK w Beskidzie Wyspowym!!!!
Kocham góry, a w szczególności Beskidy i Bieszczady. Większość moich najlepszych wspomnień sprzed narodzin dzieci ma w tle górskie szlaki.