piątek, 14 listopada 2014

Jesteśmy w miarę zdrowi STOP
Mam urwanie kapelusza w pracy STOP
Nie wiem w co ręce włożyć STOP
Modlę się by dzieci się nie pochorowały, bo nie odrobię się z zaległości w pracy, teraz szczyt sezonu STOP
Synkowie fajnie razem się gonią po całym domu na czworaka i szaleją w ikeowskiem tunelu :-) Piotruś był dziś na wycieczce w ekospalarni śmieci z przedszkolem STOP

Ciszy mi potrzeba

3 komentarze:

  1. Oj się dzieje... Byleby was nic nie zkapalo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. 4 pierwsze zdania jakby z mojego życia, zwłaszcza te dotyczące pracy :( I chore jest to, ze gdy dzieci chorują, nie martwimy się tylko o ich zdrowie, ale i o to, jakie powstaną zaległosci w pracy, kto nas zastąpi, czy szef nie będzie zły i że właściwie dzieciom nie wolno chorować, bo pada cała logistyka. Ja tam twierdzę z uporem maniaka - mama na etacie to porażka emancypacji. A cenę za ten pseudo postęp płacą ... nasze dzieci.
    Pozdrawiam. I dużo sił życzę. Wiem, ile ich potrzeba.
    asta79

    OdpowiedzUsuń