piątek, 27 lutego 2015

wściekła to mało powiedziane

Kim trzeba być by świadomie zarażać wirusem członków w sumie najbliższej rodziny??????
W niedzielę byliśmy zaproszeni do teściów.  Przyjechaliśmy i na miejscu dowiedzieliśmy się, że teściowa zadzwoniła również do szwagrów z wieścią, że się pojawiamy i namówiła ich by również przyjechali. Z 3.5-letnim Antkiem.
Jak się dzisiaj od szwagierki telefonicznie dowiedziałam "faktycznie w niedzielę Antka coś brało" i szwagier od rana czul, że go jakiś wirus rozkłada. Świetnie, że dowiaduję się tego po fakcie! Chłopcy pól dnia bawili się razem i mamy efekty. We wtorek Piotrek zaczął chrypieć. W tym momencie Piotrek jest rozłożony, Tomek ma katar, ja czuję się fatalnie i maż zaczyna pociągać nosem. Czy muszę dodawać jakie to niesie ze sobą konsekwencje w kontekście L4/opieki nad dzieckiem/urlopu/ zaległości w pracy i niezadowolenia szefa tak abstrahując od choroby? Szwagierka twierdzi, że nie może izolować Antka jak tylko się gorzej poczuje. A w d..... to mam!!!!!! Wiedzieli, że mamy dwoje dzieci, ze u nas choruje się podwójnie, że pracujemy oboje na etatach w przeciwieństwie do szwagra, wiec na każdy dzień nieobecności w pracy potrzebujemy przysłowiowego papierka i nie mamy ich nieograniczonej ilości.

poniedziałek, 23 lutego 2015

przedwiośnie w Kalwarii Zebrzydowskiej i siłownia dla dzieciatych - dużo zdjęć

W sobotę pogoda znowu nas rozpieszczała, przedwiośnie w pełni, więc kontynuując tradycję wycieczek weekendowych wybraliśmy się do Kalwarii Zebrzydowskiej. Zwiedziliśmy sanktuarium pasyjno-maryjne, obejrzeliśmy klasztor oo Bernardynów, ale głównym naszym celem był spacer dróżkami kalwaryjskimi, o których przeczytać możecie TU.

piątek, 20 lutego 2015

gryzipiórek

Mój Starszak jest wiecznie zajęty "ważnymi sprawami". Ciągle coś rysuje, pisze, kreśli, wycina. W grudniu stal się posiadaczem dużego narożnego biurka z trzema dodatkowymi szufladami i półeczką i momentalne to biurko zapełnił. Ma tendencje do zbieractwa. Każdy karteluszek jest ważny, każdy jest notatką, planem czy projektem. Kiedyś uporządkowałam jego biurko pod jego nieobecność. Miał pretensje przez kilka dni. W sklepie papierniczym wpada w amok i najchętniej kupiłby wszystko. Aktualnie przezywa fascynację cyrklem.



środa, 18 lutego 2015

warsztaty czekoladowe w Stopklatce

Wiecie jak się robi czekoladę? Piotrek w zeszłą niedzielę miał okazje zrobić ją własnoręcznie w kawiarni Stopklatka w Krakowie.

poniedziałek, 16 lutego 2015

(prawie) wiosenny Ojców

Sezon wycieczek podkrakowskich uznaję ponownie za otwarty :-) W sobotę korzystając z pięknego, optymistycznie nastrajającego słońca wybraliśmy się do Ojcowa.

piątek, 13 lutego 2015

czwartek, 12 lutego 2015

"Impreza u Frycka" czyli Potwory i Chopin

W zeszłą niedzielę Tomek ponownie miał okazję bawić się na koncercie dziecięcym. Tym razem wspólnie z bratem. Mowa o koncercie krakowskiej Sinfonietty z okazji 25--lecia urodzin Fryderyka Chopina "Impreza u Frycka" - fotki ze strony Sinfonietty możecie obejrzeć tu. A jak nam się podobało?

wtorek, 3 lutego 2015

poniedziałek, 2 lutego 2015

Tomiś na koncercie i co sądzę o zorganizowanych zajęciach dla malych dzieci

W sobotę spędziłam trochę „quality time” w towarzystwie młodszego syna. Wybraliśmy się na koncert dla niemowląt i małych dzieci GUGU - JAZZ
Tego rodzaju koncerty to dla mnie nie nowość, bo chodziłam na podobne z małym Piotrusiem.