piątek, 20 lutego 2015

gryzipiórek

Mój Starszak jest wiecznie zajęty "ważnymi sprawami". Ciągle coś rysuje, pisze, kreśli, wycina. W grudniu stal się posiadaczem dużego narożnego biurka z trzema dodatkowymi szufladami i półeczką i momentalne to biurko zapełnił. Ma tendencje do zbieractwa. Każdy karteluszek jest ważny, każdy jest notatką, planem czy projektem. Kiedyś uporządkowałam jego biurko pod jego nieobecność. Miał pretensje przez kilka dni. W sklepie papierniczym wpada w amok i najchętniej kupiłby wszystko. Aktualnie przezywa fascynację cyrklem.



7 komentarzy:

  1. Dobrze, że ma zainteresowania i cel do którego dąży, a rysowanie tak fajnie wycisza :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nastepna analfabetka pisze "gryzipiurek" .Twoje dzieci wiele sie od ciebie naucza.Szczegolnie ortografii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A od Ciebie, Anonimowy, nie nauczą się, że używa się dużej litery- przy "Ciebie", "Ty", "Twoja"... Eh, więcej luzu w tej anonimowej ortograficznej krucjacie...

      Usuń
    2. W zyciu od nieskazitelnej ortografii bardziej przydaje sie kultura osobista.

      Usuń
  3. Fajnie, że taki z Niego rezolutny chłopiec. Zazwyczaj chłopców w Jego wieku ciężko zastać przy biurku!
    Eliza to też zbieraczka... Czasami jest to męczące.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wlasnie-te kartki i karteluszki, u nas tez ich pełno, a mnie nosi,żeby je jakoś poskładać. Ale wtedy awantura na całego, bo nie wolno tego ruszać, przekładać, czy broń Boże wyrzucać. Ale z drugiej strony-dobrze,że coś dłubia chlopaki:-)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń