poniedziałek, 11 maja 2015

Jutro mam resekcje zęba. Boję się jak cholera.
Dzisiaj na parkingu podziemnym zaparkowalam obok stanowiska dla wózków sklepowych. Jechałam spóźniona do pracy, zadowolona, że załatwiłam stresującą dla mnie sprawę w sądzie. Wyjeżdżając zahaczyłam o slupek. Wgięte drzwi, lakier w wielu miejscach bardzo nieładnie zerwany. Nie do domowoej naprawy.
Wyć mi się chce bo to miała być kasa na jakieś wakacje dla dzieci! Nie na pilny zabieg i nie na naprawę auta. Wakacje, które muszą być za niecałe dwa miesiące bo wtedy jest zamknięte przedszkole i wtedy mamy urlop. Wyć mi się chce bo wyjazdu nie będzie  :-(

2 komentarze:

  1. Współczuję ale może jeszcze uda się coś odłożyć i wykombinować, choćby wypad pod namiot...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy maly namiot dwuosobowy. Nie pomiescimy sie w czworke. Chyba ze ktos nam pozyczy drogi. Co za g...ny dzien!

      Usuń