czwartek, 25 czerwca 2015

urlop



Właśnie zaczęłam urlop. Pakuję rodzinę. W niedzielę wyruszamy na tydzień do Polańczyka. Czy czekają nas tradycyjne deszczowe wakacje czy choć raz pogoda się do nas uśmiechnie? Nie sprawdzam prognoz, nie chcę się stresować. Drugi tydzień urlopu spędzimy już w Krakowie. Będę mieć ograniczony dostęp do komputera, a z komórki i tableta pisać nie lubię, więc odezwę się po powrocie.

środa, 17 czerwca 2015

dwa pomysłowe dobromiry





Podziwiajcie dzieło mojego męża i starszego syna. Po budowie nadal mamy sporo belek szalunkowych i innych desek i mój mąż stopniowo znajduje dla nich zastosowania, które pozwalają nam co nieco zaoszczędzić. Jak myślicie z czego zrobiony był stelaż przedszkolnego smoka na Paradzie Smoków? ;-)Ten stelaż wykonał sam z Piotrusiem. Kiedyś pisałam, że dla nas to ważne, by synowie umieli majsterkować i żadnej pracy się nie bali. Wspólnie zeszlifowali bale, pomalowali je, wymierzyli i przycięli. Teściu przyjechał pomóc przy skręcaniu, bo ktoś musiał to trzymać w pionie, a ja muszę latać za Tomkiem. Stelaż może służyć za huśtawkę, można przykryć go dużymi płachtami brezentu i powstanie domek-namiot i zamierzamy wykorzystać go również jako.... stół piknikowy. Sporo ostatnio grillujemy, a posiadamy jedynie mały dziecięcy plastikowy stoliczek i stary większy taboret. Zawsze brakuje miejsca. Przygotujemy dłuższe deski tak by można je było oprzeć na tych poprzecznych belkach i voila.
Chłopcy testują huśtawkę. Piotrek lubi, Tomek mniej (ma po tatusiu wrażliwy błędnik i choć  często pokazuje, że chce by go pohuśtać to szybko żąda wyjęcia).


wtorek, 2 czerwca 2015

15 WIELKA PARADA SMOKÓW Z CZTERECH STRON ŚWIATA


W zeszłą niedzielę nasze przedszkole brało udział w Wielkiej Paradzie Smoków organizowanej od wielu lat w Krakowie przez Teatr Groteska.

poniedziałek, 1 czerwca 2015

czterodniowa impreza urodzinowa

Piąte urodziny świętowaliśmy przez cztery dni. Tak, dokładnie - CZTERY. Z czterema tortami urodzinowymi. Tak, że tak powiem, wyszło. W naszym przedszkolu wszystkie dzieci mają małą imprezę urodzinową po obiedzie i ta miała odbyć się w czwartek. Poza tym Piotrek miał kinderbal w Robotowie. Pierwotnie miał on się odbyć w niedzielę od 11 do 13, a potem planowaliśmy imprezę rodzinną by zmieścić się w dwóch dniach. Okazało się jednak, że w niedzielę w Krakowie odbywała się Wielka Parada Smoków (o niej w kolejnym poście), w której nasze przedszkole brało udział, więc urodziny przełożyliśmy na godzinę 17, bo przesuniecie na inny dzień okazało się niemożliwe, a kasa została już zapłacona. Próbowaliśmy zaprosić rodzinę tego dnia kiedy odbyć miało się przyjęcie przedszkolne po południu, ale termin ten nikomu nie pasował, rodzina więc została zaproszona na sobotę. Teść jednak z różnych względów nie chciał nas odwiedzić wtedy kiedy wszyscy i zapowiedział się na piątek. Chrzestna Piotrka też w ostatniej chwili napisała, że w sobotę wyjeżdża i odwiedziła nas w czwartek po imprezie przedszkolnej. Za  nami więc prawdziwy maraton urodzinowi. Piotrek jest przeszczęśliwy. Pozostają jeszcze szwagrowie, czyli chrzestni Piotrka. W weekend byli poza Krakowem ze względu na komunię w rodzinie szwagierki. W pełni rozumiem, choć nie rozumiem dlaczego do dziś nie zadzwonili do Piotrka żeby złożyć mu życzenia, nawet smsa nie wysłali z pytaniem o chrześniaka. Boli.


Tort numer 1 – przedszkolny i impreza w przedszkolu




Tort numer 2 - z dziadkiem, rodzicami i bratem
Odpakowywanie wymarzonego prezentu od rodziców. Porządne auto zdalnie sterowane, czerwona wyścigówka taka jak Piotrek sobie wymarzył.
Przy okazji Tomek dostał na dzień dziecka od babci psychodelicznego bączka i od chrzestnego grające autko, którym i starszy brat nie pogardził

Tort numer 3 - rodzinny.


Tomek amator truskawek i miłośnik kotów

Mały paleontolog
Tort numer 4 - w Robotowie. Świetna zabawa z kumplami z przedszkola, siostrą kumpla, synem kuzyna i dziećmi znajomych. Robili bomby, poduszkowce i kompasy.