środa, 17 czerwca 2015

dwa pomysłowe dobromiry





Podziwiajcie dzieło mojego męża i starszego syna. Po budowie nadal mamy sporo belek szalunkowych i innych desek i mój mąż stopniowo znajduje dla nich zastosowania, które pozwalają nam co nieco zaoszczędzić. Jak myślicie z czego zrobiony był stelaż przedszkolnego smoka na Paradzie Smoków? ;-)Ten stelaż wykonał sam z Piotrusiem. Kiedyś pisałam, że dla nas to ważne, by synowie umieli majsterkować i żadnej pracy się nie bali. Wspólnie zeszlifowali bale, pomalowali je, wymierzyli i przycięli. Teściu przyjechał pomóc przy skręcaniu, bo ktoś musiał to trzymać w pionie, a ja muszę latać za Tomkiem. Stelaż może służyć za huśtawkę, można przykryć go dużymi płachtami brezentu i powstanie domek-namiot i zamierzamy wykorzystać go również jako.... stół piknikowy. Sporo ostatnio grillujemy, a posiadamy jedynie mały dziecięcy plastikowy stoliczek i stary większy taboret. Zawsze brakuje miejsca. Przygotujemy dłuższe deski tak by można je było oprzeć na tych poprzecznych belkach i voila.
Chłopcy testują huśtawkę. Piotrek lubi, Tomek mniej (ma po tatusiu wrażliwy błędnik i choć  często pokazuje, że chce by go pohuśtać to szybko żąda wyjęcia).


5 komentarzy:

  1. z takich roznych desek i bali mozna zrobic stol i lawki do siedzenia... do ogniska i grilowania jak znalazl :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No wlasnie, niech skladaja stol i lawki :) Cati tez chce by ja hustac, a po kilku sekundach domaga sie wyjexia z hustawki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedyną przeszkodą jest czas. Zazwyczaj kiedy jest ładna pogoda wolimy jechać na wycieczkę ;-)

      Usuń
  3. bardzo popieram wychowywanie tak synów. brawo:)

    OdpowiedzUsuń
  4. No i pewnie, że podziwiamy. Brawo Panowie! I fajnie, że tak wychowujecie chłopaków. Bardzo zdrowe i fajne podejście.

    OdpowiedzUsuń