środa, 29 lipca 2015

migawki z wakacji - Bieszczadzka Kolejka Leśna

Jeśli jesteś w Bieszczadach warto wybrać się w okolice Cisnej na przejażdżkę Bieszczadzką Kolejką Leśną.

Kolejka ma stare, drewniane wagony, porusza się z zawrotną prędkością 30 km/h z Majdanu do Przysłupa i z powrotem (o 10.00) oraz do Balnicy i z powrotem (o 13.00). Na stacji jest krótki postój, można kupić ciasto, owoce leśne i przetwory od lokalsów. Do Przysłupa jedzie się razem z postojem tam i z powrotem ok. 1.5H, do Balnicy dłużej. Fajna atrakcja dla dzieciaków. Tomek był bardzo zdziwiony i zaintrygowany. Garść praktycznych informacji. Bilety kupuje się na stacji w Majdanie i nie sposób się tam dodzwonić. My celowaliśmy w trasę o 13.00. na miejscu byliśmy o 12.30 i okazało się, że na parking jest długa kolejka, więc M z dziećmi czekali na wjazd , a ja popędziłam ustawić się w kolejce do kasy. Okazało się, że na 13.00 biletów już nie ma, ale jest jeszcze jeden pociąg o 15.30, którego nie ma w rozkładzie w necie, ale gdy jest duże zainteresowanie robią jeszcze jeden kurs. Na stacji na bocznicy można obejrzeć rożne lokomotywy i wagony kupić pamiątki, zjeść frytki i zapiekanki, a nieopodal nad potoczkiem jest mały plac zabaw.
Czekaliśmy na odjazd ponad 2h w zasadzie z mojej winy. Nie wiem czemu doznałam pomroczności jasnej i kiedy pani w kasie poinformowała mnie, że na 13.00 biletów już brak, ale są na 15.30  wydedukowałam, że poczekamy pół godziny a nie 2.5. Kiedy uświadomiłam sobie pomyłkę z początku miny nam zrzedły. Bilety kupione i co tu robić. W okolicy poza stacją nic nie ma (tzn. nic interesującego dla maluchów na dłuższą metę), trochę za mało czasu by pojechać do Wetliny na naleśnika giganta i z powrotem. Na szczęście Piotrek poznał na stacji przyjaciela. Filipa. Do wieczora byli nierozłączni, a kolejnego dnia, o czym pisałam, razem poszli w góry. Chłopcy świetnie razem spędzili czas, a my rozmawialiśmy na zmianę z rodzicami Filipa spacerując z Tomkiem.












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz